Portrecista sportretowany
Helmut Newton przez większość swojego życia portretował największe gwiazdy show-biznesu. Zasłynął z kontrowersyjnych, przesyconych erotyzmem zdjęć, ukazujących kobiety silne, drapieżne, dominujące, władcze. Czy rzeczywiście był jednym z najważniejszych fotografów XX w., czy tylko śmiałym, uzdolnionym skandalistą?
„Helmut Newton. Piękno i bestia”
Foto: mat prasowe
Na premierę kinową czeka film biograficzny "Helmut Newton. Piękno i bestia" w reżyserii Gero von Boehma. I tutaj role się odwracają: bohaterki jego zdjęć, często niezwykle śmiałych i zazwyczaj mocno bulwersujących, mogą się wypowiedzieć na jego temat, ocenić jego i jego pracę. Portrecista został sportretowany.
– Helmut Newton słynął z bardzo kontrowersyjnych zdjęć i cały czas jest zadawane to pytanie: czy był tylko skandalistą, czy jednak geniuszem. Jak na owe czasy jego kampanie reklamowe były bardzo odważne – mówi filmoznawca Izabela Wierzbińska. – Tworzył bardzo dużo aktów, na których kobiety były silne, dominujące, co wtedy budziło kontrowersje – tłumaczy.
– Teraz jest inaczej: Newton inspiruje, zmusza do zadawania pytań. Kobiety w filmie opowiadają, co dla nich znaczyła praca z nim, co znaczyło to trudne wyzwanie, które przed nimi stawiał – opowiada Trójkowy gość. – Jak czuły się po drugiej stronie aparatu, kiedy musiały z siebie wyzwolić pewną siłę, moc – dodaje.
W tym kontekście znamienny jest podtytuł filmu: "Piękno i bestia". Trudno bowiem nie zastanawiać się, jaki jest w życiu prywatnym człowiek, który tworzy takie zdjęcia.
***
Tytuł audycji: Fajny film
Autor: Ryszard Jaźwiński
Data emisji: 04.05.2021
Godzina emisji: 10.47
pr