Przebieżka – niesłusznie lekceważona
Przebieżka, choćby nawet 30-minutowa, to ważny, choć często lekceważony element treningu. A przecież taki trucht można wykorzystać w wieloraki sposób, zależnie od celów, jakie przed sobą postawimy.
Zdjęcie ilustracyjne
Foto: Shutterstock.com/baranq
Przebieżkę można potraktować np. jako rozgrzewkę przed planowanym biegiem głównym. Ale może też stać się głównym elementem treningu, jeśli spełnia funkcje np. regeneracyjne.
– Parametry, które wybierzemy sobie do takiej przebieżki – intensywność, warunki, w których biegamy, podłoże, stopień nachylenia – determinują korzyści, jakie osiągniemy. I to dotyczy zarówno amatorów, jak i półprofesjonalistów czy zawodników – tłumaczy dr Remigiusz Rzepka, szef przygotowania motorycznego piłkarskiej reprezentacji Polski za czasów Adama Nawałki.
– 30 minut poświęcone na wysiłek o intensywności średnioumiarkowanej może być znakomitym czynnikiem regeneracyjnym po ciężkim dniu, a czasami też nawet po ciężkiej pracy fizycznej – wskazuje dr Rzepka. – Pozwala oczyścić ciało, natlenić organizm oraz, w pewnym aspekcie, oczyścić umysł – wylicza.
***
Tytuł audycji: Biegam, bo lubię
Prowadzi: Krzysztof Łoniewski
Data emisji: 25.03.2021
Godzina emisji: 17.19
pr