Jedna wielka psychodrama

Gościem "Trójkowo, filmowo" był Mariusz Grzegorzek, twórca filmu "Jestem Twój", który Trójka objęła swoim patronatem.

Jedna wielka psychodrama

Plakat promujący film "Jestem Twój"

Foto: mat. promocyjne

Jedna wielka psychodrama
+
Dodaj do playlisty
+

"Jestem Twój" nie jest filmowym debiutem Mariusza Grzegorzka, ale został zrealizowany po 10 latach od poprzedniego pełnometrażowego filmu - "Królowej aniołów".

Film został nakręcony na podstawie sztuki kanadyjskiej dramatopisarki Judith Thompson. Jej twórczością reżyser zajmował się już dwukrotnie w teatrze. Przedstawienia oparte na jej dramatach, "Habitat" i "Lew na ulicy" zostały docenione zarówno przez widzów jak i krytyków. Skąd to zainteresowanie działami Thompson? - Miks okrucieństwa i wrażliwości, który widać w jej utworach, bardzo mi się spodobał - powiedział.

Kolejny utwór Thompson Grzegorzek postanowił przenieść na wielki ekran. - Ten utwór, nie tak mocno poetycki, a zdecydowanie bardziej realistyczny, ma znacznie silniejszy potencjał filmowy - tłumaczył swą decyzję reżyser.

Film opowiada o różnych relacjach: siostrzanej, między matką a córką, kobieta-mężczyzna oraz kontakcie kobiety z jej nowonarodzonym dzieckiem. Grzegorzek podkreślił, że żadna z nich nie dominowała w trakcie realizacji filmu. - Zawsze mnie interesowało kino, które dotyka człowieka, gdy jest on nagi, bezbronny, nieobudowany cywilizacją, która go otacza. Chodzi mi o takie relacje, gdzie ludzie komunikują się w ich najbardziej pierwotnych, najbardziej skomplikowanych i najbardziej brzemiennych dla ich życia reakcjach - powiedział twórca.

Prócz gry aktorskiej, niezmiernie ważny w "Jestem Twój" okazał się dźwięk. Reżyser starał się wejść w postaci z filmu i zrozumieć jaka muzyka mogłaby opowiadać ich emocje. Wybierając piosenki - myślał o Alicji. - Staram się, by środki, których używam, były możliwie najbardziej adekwatne do tego, co opowiadam - wyznał Grzegorzek. Dlatego też ścieżka dźwiękowa filmu ma thrillerowo-hipnotyczny charakter.

Film jest pełen emocji, dla niektórych widzów może być nawet za "ciężki", za trudny. - Zależało nam na tym, by osiągnąć wielką intensywność emocji - podkreślił Grzegorzek zadowolony z ostatecznego efektu.

 - Myślę, że ten film i jego forma powinny zainteresować tych, którzy sztukę traktują jako formę dialogu. Którzy nie tylko "chodzą" do kina, ale otwierają się na to, co widzą - dodał gość "Trójkowo, filmowo" zapraszając do pójścia do kin.

 

Premiera filmu już 17 września! Trójka poleca.

Audycji "Trójkowo, filmowa" można słuchać w radiowej Trójce w każdą niedzielę od 13.

 

(asz)