Kwarantanna jak misja kosmiczna albo wyprawa na biegun

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Mail
Kwarantanna jak misja kosmiczna albo wyprawa na biegun
Koronawirus w Polsce. Wyludniony deptak - ulica Krakowskie Przedmieście w centrum LublinaFoto: PAP/Wojtek Jargiło

– Przechodzimy teraz przez bardzo silny stres. Można go porównać do tego, co przechodzą członkowie misji kosmicznych albo wypraw na biegun, gdzie znajdujemy się w bardzo małej przestrzeni z niewielką liczbą osób i musimy radzić sobie w tej niełatwej sytuacji – mówi psycholog dr Joanna Grzymała-Moszczyńska.

Posłuchaj

Być wyrozumiałym dla siebie i najbliższych, czyli jak sobie pomóc w czasie kwarantanny (Zapraszamy na weekend/Trójka)
+
Dodaj do playlisty
+

W obecnej sytuacji wielu z nas czuje się różnie. – Są dni, kiedy jest nam trudniej w zamknięciu. Pojawia się dużo oczekiwań np. że będziemy równie produktywni jak w czasach poza kwarantanną, że będziemy ten czas maksymalnie wykorzystywać na samorozwój. Wydaje mi się jednak, że nie ma sensu dodatkowo obciążać się takimi oczekiwaniami – ocenia gość audycji "Zapraszamy na weekend". 

Bycie w domu jest trudne dla dorosłych, ale szczególnie ciężko jest młodszym domownikom. – To jest olbrzymie wyzwanie, szczególnie, gdy nie można spokojnie wyjść na zewnątrz, żeby dzieci mogły upuścić trochę swojej życiowej energii – przyznaje rozmówczyni Katarzyny Pruchnickiej. 


Opustoszały zabytkowy, największy w Łodzi park im. Józefa Piłsudskiego znany jako Park na Zdrowiu, fot. PAP/Grzegorz Michałowski Opustoszały zabytkowy, największy w Łodzi park im. Józefa Piłsudskiego znany jako Park na Zdrowiu, fot. PAP/Grzegorz Michałowski

Co jest najtrudniejsze: izolacja, tęsknota za bliskimi, a może niepewność przyszłości?

– Ogromnym wyzwaniem jest niepewność. Lubimy być pewni i wiele rzeczy robimy, żeby ją sobie przynajmniej na jakimś poziomie zapewnić. Poszukujemy informacji, ale robienie tego cały czas też nam nie służy – zaznacza psycholog, zachęcając do sprawdzania wiadomości czy nowych wytycznych np. dwa razy dziennie. Poświęcanie na to całego wolnego czasu nie przyniesie nam ukojenia, a wręcz będzie nas stresować dodatkowo, bo przecież nie mamy wpływu na rozwój sytuacji. 


Napis na jednym z nieczynnych zakopiańskich hoteli, utworzony 26 bm. ze świateł w pokojach, zachęcający do pozostania w domach, fot. PAP/Grzegorz Momot Napis na jednym z nieczynnych zakopiańskich hoteli, utworzony 26 bm. ze świateł w pokojach, zachęcający do pozostania w domach, fot. PAP/Grzegorz Momot

Co możemy zrobić, żeby sobie pomóc?

– Warto zastanowić się przede wszystkim nad tym, na co mamy wpływ, a na co nie, i skupić się na tym, co faktycznie możemy zrobić – zaznacza. Warto wprowadzić w swoją codzienność rutynę. – Nawet jeśli jesteśmy cały czas w domu, to warto dać sobie pewne ramy, które dadzą nam poczucie, że nad czymś panujemy. Można też dać sobie czas na… martwienie się, na przykład 30 minut, i skumulować swoje zmartwienia tylko w tym czasie. Można też skorzystać z bezpłatnej pomocy w ramach inicjatywy "Psychologowie dla społeczeństwa" – radziła dr Joanna Grzymała-Moszczyńska.


Opustoszały, zwykle tętniący weekendowym życiem towarzyskim Plac Przyjaciół Sopotu w Sopocie, w piątkowy wieczór, PAP/Adam Warżawa Opustoszały, zwykle tętniący weekendowym życiem towarzyskim Plac Przyjaciół Sopotu w Sopocie, w piątkowy wieczór, PAP/Adam Warżawa

***

Tytuł audycji: Zapraszamy na weekend
Prowadzi: Katarzyna Pruchnicka
Gość: dr Joanna Grzymała-Moszczyńska (psycholog z Uniwersytetu Jagiellońskiego)
Data emisji: 28.03.2020
Godzina emisji: 9.44

gs/ab

Polecane