Filozofia słuchania muzyki według Wojciecha Manna
Każdy szanujący się audiofil prędzej czy później zadaje sobie pytanie: "czy nie przesadzam z udoskonalaniem mojego sprzętu audio?". Można odnieść wrażenie, że ludzie ci zapominają czasem o tym, co najważniejsze, a muzyka schodzi na dalszy plan.
Wojciech Mann w studiu radiowej Trójki
Foto: Wojciech Kusiński/Polskie Radio
| Tytuł | Nauka słuchania 2019/10/16 11:30 |
| Prowadzący | Michał Margański |
| Opis |
– Wariacja się u mnie pojawiła i to w dawnych czasach, gdy dostępność sprzętu była bardzo ograniczona. Z tego powodu, każdy kolejny pojawiający się gdzieś element sprzętu grającego powodował u mnie stres, złość i gorycz, że jeszcze tego nie mam. Potem pomału nauczyłem się paru podstawowych rzeczy, między innymi tego, że nie wolno porównywać tego jak muzyka brzmi gdzieś z tym, co gra u mnie – mówi Wojciech Mann. – Kiedy już dorosłem, nauczyłem się nie słuchać tych, którzy kompletnie ignorują muzykę jako dzieło, tylko mówią: "Posłuchaj, w 4 minucie 15 sekundzie jest takie «cyk» i u ciebie słychać to gorzej niż u mnie". Przestałem z nimi rozmawiać, bo z takimi ludźmi nie da się mówić o muzyce – dodaje redaktor prowadzący w Trójce m.in. piątkowe poranki. Co sprawiało, że Wojciech Mann miał ochotę porąbać siekierą swój sprzęt grający? Zapraszamy do słuchania dołączonego nagrania audycji. |
| Goście | Wojciech Mann |
| Playlista | |
| Tagi |