GusGus, czyli wiecznie eksperymentujący kolektyw

Pochodzący z Islandii GusGus, to jeden z najpopularniejszych i najoryginalniejszych zespołów na światowej scenie muzyki elektronicznej. Muzycy grupy, której nazwa została zaczerpnięta z filmu niemieckiego reżysera Wernera Fassbindera, gościli w audycji Michała Margańskiego.

GusGus, czyli wiecznie eksperymentujący kolektyw

GusGus

Foto: PAP/CTK/Jaroslav Ozana

TytułPotrójne pasmo przenoszenia 2019/09/15 00:00
ProwadzącyMichał Margański
Opis

Założony w Reykjavíku kolektyw GusGus jest jednym z tych zespołów, które ukształtowały współczesne brzmienie muzyki elektronicznej. Artyści przeszli cały szlak tworzenia muzyki, poczynając od samplerów, które w pierwszej połowie lat 90. były w stanie zarejestrować ledwie kilka sekund muzyki, poprzez komunikowanie się faksem, aż po współczesność, kiedy to nie płyty, a występy na żywo dają możliwość zarobku i funkcjonowania w tak niszowym przedziale, jakim podążają od lat Islandczycy.

– Był rok 1995. Grałem wtedy w zespole rockowym, ale chciałem coś zmienić, pójść w innym kierunku. Spotkałem wtedy Sigurðura Kjartanssona, który był wówczas filmowcem i razem ze swoim przyjacielem przygotowywał film krótkometrażowy, przy którym zatrudniali mnóstwo artystów. Właściwie, większość aktorów, którzy zostali wybrani do obrazu, to byli muzycy. Zdecydowaliśmy wtedy, że chcemy robić muzykę elektroniczną. Spytaliśmy Birgira Þórarinssona i Magnúsa Guðmundssona, najciekawszych wówczas artystów tej sceny w Reykjaviku, a ci powiedzieli, że są otwarci na współpracę. Pomalowaliśmy naszą salę na niebiesko, oni przynieśli swój sprzęt i zaczęliśmy nasze eksperymenty, które trwają do dziś – wspomina Daníel Ágúst Haraldsson.

Który album GusGus wywindował grupę do obecnego statusu? Z czego wynikały częste zmiany personalne w zespole? Zapraszamy do wysłuchania dołączonego nagrania audycji.

GościeDaníel Ágúst Haraldsson, Birgir Þórarinsson (GusGus)
Playlista
Tagi