Andrzej Bursa, czyli buntownik, który szargał świętości poezją
– Jest coś w tym, że gdy wyjeżdżamy, dobrze jest mieć przy sobie trochę dobrej, buntowniczej literatury – mówi Mateusz Matyszkowicz.
"Dzieła (prawie) wszystkie" Andrzeja Bursy
Foto: mat. promocyjne
Ukazały się właśnie "Dzieła (prawie) wszystkie" Andrzeja Bursy. To znakomita okazja, by zapoznać się z twórczością tego niezwykłego poety. Niektóre z jego wierszy cytujemy niemal nieświadomie, inne przez lata czekały na odkrycie. Andrzej Bursa to poeta buntu, nie godzący się na rzeczywistość, poszukujący. Jego przedwczesna śmierć sprawiła, że przeszedł do legendy jako twórca zacierający granicę między dobrem a złem, w centrum stawiający okrucieństwo i sadyzm, "szargający świętości".
– Bursa to buntownik niezwykły. Żył zaledwie 25 lat. Początkowo szła plotka o jego samobójstwie, co okazało się nieprawdą. Przeciw czemu się jednak buntował? Należał do pokolenia, które nie akceptowało tego, co działo się w latach 50. i uważał, że prosty język zwykłych ludzi skutecznie opisuje rzeczywistość – dodaje Mateusz Matyszkowicz.
Jak wygląda zderzenie dwóch tak odmiennych kultur na kartach komiksu "Polife"? Zapraszamy do wysłuchania dołączonej audycji.
***
Tytuł audycji: Czarnoksiążnik
Prowadzi: Mateusz Matyszkowicz
Data emisji: 7.09.2018
Godzina emisji: 7.44
mat. prasowe/ml