Wacław Holewiński o książce "Pogrom 1905"

Warszawa staje się miejscem makabrycznych wydarzeń: mieszkańcy miasta dokonują brutalnego samosądu na sutenerach i prostytutkach.

Wacław Holewiński o książce "Pogrom 1905"

zdjęcie ilustracyjne

Foto: arisara/Shutterstock


Wydawnictwo Zysk i S-ka Wydawnictwo Zysk i S-ka

W tym samym czasie generał-gubernator warszawski Konstantin Maksymowicz po nieudanym zamachu na swoje życie ukrywa się w zegrzyńskiej twierdzy, z niepokojem śledząc zamieszki w podległym mu mieście. Czy był to spontaniczny zryw społeczny, mający przywrócić ład moralny w stolicy Kraju Nadwiślańskiego, czy przeciwnie – wyrachowana gra polityczna, odwracająca uwagę Polaków od radykalnych posunięć władz rosyjskich?

Powieść Wacława Holewińskiego odkrywa mało znane wydarzenia z polskiej historii, na tle których rozgrywają się szemrane interesy warszawskiego półświatka, afery kryminalne, zamachy i romanse, możemy przeczytać na stronach wydawnictwa. 

*** 

Do słuchania audycji "Trójkowy chuligan literacki" w sobotę (5.05) między 16.05 a 17.00 zaprasza Mateusz Matyszkowicz.