Dlaczego marnujemy żywność i nie szanujemy jedzenia?
Po świętach zwykle zostaje nam sporo żywności, która niestety często ląduje na śmietniku. Jak i ile kupować, żeby nie marnować jedzenia? O tym mówili goście "Pulsu Trójki".
Akcja szczecińskiej Jadłodzielni pod hasłem "Zamiast wyrzucać podziel się świątecznym posiłkiem". Każdy może przynieść do punktu przy ulicy Żółkiewskiego jedzenie, które zostało mu po świętach. Przynosić można niemal wszystkie produkty żywnościowe. Ograniczenie jest tylko jedno: jedzenie nie może być przeterminowane. Jedzenie za darmo otrzymają pot
Foto: PAP/Marcin Bielecki
Dr hab. Krystyna Rejman ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego tłumaczyła, że mamy nadprodukcję żywności w Polsce. - Dostawy żywności się nie kończą, a dla handlu jest to świetny czas, wszystko się sprzedaje - podkreśliła gość Trójki. Dodała, że nie szanujemy żywności i szybko się jej pozbywamy, gdyż rozwinęły się inne rynki dóbr.
Maria Kowalewska, dyrektor ds. edukacji Federacja Polskich Banków Żywności, tłumaczyła, że w gospodarce wolnorynkowej każdy może produkować co chce i ile chce, chodzi tylko o to, żeby sprzedać. - Każdy jest nastawiony na zysk, w związku z tym mamy ogromną konkurencję na rynku żywności - mówiła ekspertka. Zaznaczyła, że obecnie wiele sklepów przekazuje jedzenie do Banku Żywności, ale wcześniej było to po prostu niekorzystne.
Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.
***
Tytuł audycji: Puls Trójki
Prowadzi: Beata Michniewicz
Goście: dr hab. Krystyna Rejman (Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego) i Maria Kowalewska (dyrektor ds. edukacji Federacja Polskich Banków Żywności)
Data emisji: 27.12.2017
Godzina emisji: 17.45
mr/gs