Reaktywacja czy reanimacja? Kiedy pisarz powraca do swoich postaci?
– Nawet Arthur Conan-Doyle miał dość Sherlocka Holmesa i go uśmiercił. A jednak do tej postaci wrócił i kontynuował tę historię – mówi Mariusz Cieślik.
(zdj. ilustracyjne)
Foto: sianstock /Shutterstock.com
Reaktywacja, czy reanimacja? Kiedy pisarz powraca do swoich postaci? (Przodownicy lektury/Trójka)
Dodaj do playlisty
Wielu autorów w pewnym momencie dojrzewa do tego, by nie "współpracować" dłużej ze stworzoną przez siebie postacią. Często tacy bohaterowie zostają uśmierceni na kartach powieści. Jednakże wielu z nich powraca, czasem ponieważ domagają się tego fani, innym razem dlatego, że twórca wpada na nowy pomysł. Bywa jednak i tak, że pisarz zżywa się ze stworzoną przez siebie osobą i, mimo pierwotnej niechęci, decyduje się do niej wrócić dla samego siebie.
Jacy autorzy "reanimowali" swoich bohaterów? Czy przyniosło to korzyść czytelnikom? O tym w nagraniu audycji. Zapraszamy do słuchania.
***
Tytuł audycji: Przodownicy lektury
Prowadzi: Mariusz Cieślik
Data emisji: 6.09.2017
Godzina emisji: 10.18
ml/gs