Wielka Brytania po zamachach. Co się zmieni?
Terroryści zaatakowali w ostatnim czasie dwa razy w Londynie i raz w Manchesterze. Premier Teresa May zapowiada jednak, że termin nadchodzących wyborów powszechnych mimo wszystko zostanie utrzymany.
Premier Theresa May
Foto: PAP/EPA/ANDY RAIN
Czy jej decyzja to przejaw próby postawienia oporu terrorystom? Zdaniem Krzysztofa Winklera z UW tak, ale jest i drugie dno tej sprawy. - W tej chwili rozwiązany jest parlament i nie bardzo miałby kto uchwalić potrzebny akt prawny, żeby móc przesunąć datę wyborów. Wobec tego Brytyjczycy są skazani na 8 czerwca, jako obowiązującą datę - przyznał gość Trójki.
Opozycja brytyjska podkreśla, że za rządów May doszło do cięć w służbach i skutkuje to obniżeniem poziomu bezpieczeństwa w kraju. Gość Trójki wskazuje jednak także na inny aspekt tej sprawy. - Trzeba sobie powiedzieć jasno, że jeśli są całe obszary wyjęte spod jurysdykcji państwa brytyjskiego, jeśli istnieją takie społeczności, to bardzo trudno jest uniknąć kolejnego zamachu - mówił.
Jak zatem można zmienić strategię walki z ekstremizmem? Czy radykalni duchowni są plagą w Wielkiej Brytanii? Czy zamachy wpłyną na wyniki wyborów i czy nastroje antyimigranckie będą na Wyspach narastały? Zapraszamy do słuchania nagrania audycji.
***
Tytuł audycji: 3 strony świata
Prowadzi: Ernest Zozuń
Gość: Krzysztof Winkler (Grupa Britannia Instytutu Europeistyki Uniwersytetu Warszawskiego)
Data emisji: 5.06.2017
Godzina emisji: 16.47
ei/fbi