Pigułki "dzień po" tylko na receptę?

Rząd przyjął projekt zmian dotyczących sprzedaży antykoncepcji awaryjnej. Projekt przywraca recepty na tzw. pigułki "dzień po".

Pigułki "dzień po" tylko na receptę?

Pigułka ellaOne

Foto: PAP/Grzegorz Michałowski

Pigułki "dzień po" tylko na receptę? (Za, a nawet przeciw/Trójka)
+
Dodaj do playlisty
+

Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że chodzi o bezpieczeństwo pacjentek. W większości państw Unii Europejskiej tego typu środki są dostępne bez recepty.

- Problem z takimi tabletkami nie polega na tym, żeby były one na receptę. Środki wczesnoaborcyjne są do delegalizacji - mówi Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina, która przekonuje, że pigułki "dzień po" należy traktować jako tabletki wczesnoporonne. - Apteka to nie miejsce na środki, które zabijają, tylko leczą. EllaOne niczego nie leczy - dodaje rozmówczyni Kuby Strzyczkowskiego.

- Taka tabletka powinna być dostępna dla osób od 15. roku życia, które prawnie w Polsce mogą uprawiać seks - mówi Aleksandra Dulas z Fundacji Nowoczesnej Edukacji Spunk i zaznacza, że "mamy już kuriozalną sytuację, bo 15-latkowie sami nie mogą chodzić do lekarza". - Taka tabletka to szansa, żeby poradzić sobie w trudnej czasami sytuacji - dodaje gość Trójki i podkreśla, że chodzi m.in. o sytuacje przemocowe.

Jakie zdanie na temat tabletki "dzień po" mają słuchacze Trójki? Zapraszamy do wysłuchania dołączonego nagrania audycji.

***

Tytuł audycji: Za, a nawet przeciw
Prowadzi: Kuba Strzyczkowski
Goście: Kaja Godek (Fundacja Życie i Rodzina), Aleksandra Dulas (Fundacja Nowoczesnej Edukacji Spunk), dr Anita Kucharska-Dziedzic (Stowarzyszenie Baba), dr Tomasz Latos (PiS), Mariusz Dzierżawski (Fundacja PRO - Prawo Do Życia), Katarzyna Lubnauer (.Nowoczesna)
Data emisji: 22.02.2017
Godzina emisji: 12.06

mk/fbi

Oto wyniki sondy przeprowadzonej w czasie audycji: