Afera reprywatyzacyjna. Prezydent Warszawy poniesie konsekwencje?
Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiada audyt w ratuszu w związku z reprywatyzacją, a obecni właściciele działki przy dawnej Chmielnej 70 w Warszawie przekonują, że pozyskali nieruchomość zgodnie z prawem i dlatego proponują powtórzenie procesu reprywatyzacji. Rozwój afery reprywatyzacyjnej skomentowali w "Śniadaniu w Trójce" politycy z różnych ugrupowań.
Władze PO zapowiadają, że afera reprywatyzacyjna w stolicy będzie dokładnie wyjaśniona
Foto: PAP/Bartłomiej Zborowski
Wcześniej prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz odwołała wiceprezydenta Jarosława Jóźwiaka. Nadzorował on Biuro Gospodarki Nieruchomościami, w którym doszło do nieprawidłowości związanych z reprywatyzacją. Jego miejsce zajął prawnik, polityk PO i członek Trybunału Stanu - Witold Pahl, kojarzony ze środowiskiem Grzegorza Schetyny. Stanowisko w Ratuszu stracił też inny wiceprezydent - Jacek Wojciechowicz, który odpowiadał za inwestycje.
Tymczasem wniosek o referendum ws. odwołania Gronkiewicz-Waltz złożyło Stowarzyszenie obywatelskie "Oburzeni". Prezydent ma dwa tygodnie na poinformowanie, ile podpisów należy zebrać pod wnioskiem (będzie to wynikało z liczby głosujących w ostatnich wyborach na prezydenta stolicy).
- Mamy kolejną odsłonę afery i wszyscy się już chyba w tym pogubili, a najbardziej pani prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz - oceniła Małgorzata Sadurska z kancelarii prezydenta i dodała, że można tu już mówić o zachowaniu schizofrenicznym. Przypomniała, że najpierw prezydent przekonywała, że żadnej afery nie ma, potem zdymisjonowała dwóch wiceprezydentów. - Ktoś za to powinien odpowiedzieć politycznie. Tą osobą jest Hanna Gronkiewicz-Waltz - dodała Sadurska. Powołanie Witolda Pahla oznacza według minister, że prezydent Warszawy nie tylko jest niekompetentna, ale również niesamodzielna.
- To pani prezydent zaproponowała Witolda Pahla z uwagi na jego doświadczenie - zaoponował Andrzej Halicki z Platformy Obywatelskiej. Wyjaśnił, że jest on nie tylko sędzią Trybunału Stanu, ale też mecenasem i adwokatem, a jego pierwszym działaniem ma być doprowadzenie do uznania miasta za stronę poszkodowaną w procesach roszczeniowych. - Jestem przekonany, że będzie skutecznie bronił mienia Warszawy i odzyskiwał, co było niesłusznie lub nielegalnie skierowane w ręce tych, którzy roszczeniami obracają - powiedział.
- Najlepszym scenariuszem, który by się zrealizował w cywilizowanym państwie, byłaby natychmiastowa dymisja Hanny Gronkiewicz-Waltz wymuszona przez Platformę Obywatelską - powiedział Stanisław Tyszka z Kukiz'15. Dodał, że PO to partia całkowicie zdemoralizowana, nie mająca minimum przyzwoitości. Jego zdaniem "ośmiornica reprywatyzacyjna" w Warszawie to tylko wierzchołek skandalu, który ma miejsce w całym kraju.
Więcej ważnych informacji i komentarzy znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki", "Komentatorzy", "Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".
Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej podkreśliła, że należy jak najszybciej przeprowadzić w Warszawie referendum ws. odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz. Jak wyjaśniła, zakończyłoby to chaotyczne działania ze strony PO, jak np. odwoływanie wiceprezydenta, który nie miał związku ze zwrotem nieruchomości. - Referendum pozwoliłoby Hannie Gronkiewicz-Waltz pokazać, że jeszcze dysponuje mandatem społecznym, by zarządzać miastem - zauważyła Gasiuk-Pihowicz i dodała, że usunęłoby to też zagrożenie wprowadzenia do Warszawy komisarza ze strony PiS.
- Na odwlekaniu decyzji o referendum traci Warszawa, ale też Platforma Obywatelska - powiedział Marek Sawicki z PSL. Dodał, że rada miasta mogłaby podjąć decyzję o referendum. Sawicki podkreślił, że niezależnie od panujących w warszawskim ratuszu relacji, trzeba wyjaśnić jak przebiegają procesy reprywatyzacyjne i szkoda, że miasto nie powołało komisji w tej sprawie. Sawicki ocenił, że PiS nie jest zainteresowany komisją śledczą ws. reprywatyzacji, ani nową ustawą reprywatyzacyjną.
- Prawo i Sprawiedliwość jest zainteresowane dogłębnym wyjaśnieniem skali patologii, jaka miała miejsce przez ostatnie 10 lat w Warszawie - podkreślił Joachim Brudziński z PiS. Nie zgodził się z tezą, że gdyby była ustawa reprywatyzacyjna, to wszystko byłoby w porządku. Wskazał, że winić trzeba brak przestrzegania prawa i quasi-mafijny układ. Jego zdaniem, ostatnie wydarzenia wokół Hanny Gronkiewicz-Waltz to ofensywa Grzegorza Schetyny. Brudziński nie widzi też potrzeby powoływania komisji śledczej. - Komisja śledcza ma wtedy sens, kiedy organy państwa nie stają na wysokości zadania - wyjaśnił i dodał, że ma zaufanie do obecnej prokuratury.
Goście mówili też o komisji ws. Amber Gold i zbliżającej się wizycie Komisji Weneckiej w Polsce, a także zaplanowanej na wtorek w Parlamencie Europejskim debacie o naszym kraju.
***
Tytuł audycji: Śniadanie w Trójce
Prowadzi: Beata Michniewicz
Goście: Kamila Gasiuk-Pihowicz (.Nowoczesna), Joachim Brudziński (Prawo i Sprawiedliwość), Stanisław Tyszka (Kukiz'15), Marek Sawicki (Polskie Stronnictwo Ludowe), Andrzej Halicki (Platforma Obywatelska), Małgorzata Sadurska (Kancelaria Prezydenta RP)
Data emisji: 10.09.2016
Godzina emisji: 9.08
fc/ei