Szczeniak i wielkie greckie wakacje

To miały być zwykłe wakacje w Grecji. Pani Sylwia ze Szklarskiej Poręby wraz z dzieckiem wyjechała na urlop na Kretę…

Szczeniak i wielkie greckie wakacje

Okazuje się, że z zagranicznych wakacji przywieźć można nie tylko wspomnienia i piękne zdjęcia, ale też... psa (zdjęcie ilustracyjne)

Foto: Pixabay/Winsker

Podczas pobytu natknęła się na bezdomnego, półżywego szczeniaka, który z miejsca zawładnął sercem jej i jej synka. Przemyciła go do hotelu i do końca pobytu walczyła o jego życie. Pierwszego wieczora wyjęła z psiaka ponad 60 kleszczy. Na miejscu, chodząc od domu do domu, szukała dla niego nowych właścicieli. Okazało się, że Grecy są przesądni i boją się czarnych psów...

Po tygodniu bezskutecznych poszukiwań z synem i swoją mamą podjęła decyzję o zabraniu psa do Polski. I tu zaczęły się problemy. Jednak dzięki akcji na portalu społecznościowym i niezwykłej pomocy dziesiątek osób udało się przetransportować psa 3000 kilometrów do Polski. W akcję była zaangażowana Kasia Pisarska, dziennikarka, "zwierzolub", która pomogła już wielu Polakom w adopcji zwierząt znalezionych i pokochanych za granicą.

***

Zapraszamy do wysłuchania reportażu Jakuba Tarki "Teo". Nadamy go w środę (17 sierpnia) o godz. 18.15.