Nowe przepisy piłkarskie to herezja?
- Przez 130 lat takiej zmiany w przepisach jeszcze nie było - mówił w Trójce były międzynarodowy arbiter Sławomir Stempniewski.
Nowe przepisy w piłce nożnej mogą przyprawić o ból głowy?
Foto: PAP/Archiwum/Bartłomiej Zborowski
Kamil Glik, obrońca polskiej reprezentacji, uspokajał w radiowej Trójce, że aż tak źle nie będzie. - Piłka nożna nie wywróci się do góry nogami o 180 stopni. Trzy nowe zasady wejdą, ale to będą niuanse - przekonywał.
Rzeczywiście, przeciętny kibic może nawet nie zauważyć, że coś "nie gra". Inaczej sprawa wygląda z perspektywy arbitrów. - Dla sędziów starszej daty rodzajem herezji może być zmiana w rzucie wolnym za spalonego, czyli tzw. pośredni. Według nowych przepisów wykonywany on może być z własnej połowy - tłumaczył Sławomir Stempniewski, ekspert sędziowski.
Zdaniem Szymona Marciniaka - arbitra, który znalazł się w obsadzie sędziowskiej na Euro 2016 - najpoważniejsze rozstrzygnięcia obejmą tzw. potrójne karanie. Na czym ono ma teraz polegać? Zapraszamy do wysłuchania dołączonego nagrania.
***
Tytuł audycji: Zapraszamy do Trójki - ranek
Prowadzi: Marcin Łukawski
Autor: Mariusz Krzemiński
Data emisji: 6.06.2016
Godziny emisji: 7.14
pkur/mp