Ludovic Navarre o muzycznych inspiracjach: poszukiwałem kogoś, kto gra na ngoni
Artysta znany pod scenicznym pseudonimem St Germain mówił w Trójce m.in. o tym, jak powstawała jego najnowsza płyta i dlaczego zafascynowało go Mali.
Zdjęcie przedstawia okładkę najnowszej płyty z podpisem artysty, a także przeskalowany odlew jego twarzy, mieszczący się na dłoni
Foto: Michał Margański, mat. promocyjne
| Tytuł | Ludovic Navarre o muzycznych inspiracjach: poszukiwałem kogoś, kto gra na ngoni |
| Opis |
Artysta znany pod scenicznym pseudonimem St Germain mówił w Trójce m.in. o tym, jak powstawała jego najnowsza płyta i dlaczego zafascynowało go Mali. Jest jednym z najważniejszych przedstawicieli nurtu french touch. W rozmowie z Michałem Margańskim Ludovic Navarre mówił m.in. o bardzo popularnej w Polsce płycie "Toursit" i o tym, jak powstaje muzyka St Germain. Mówił też na temat najnowszego albumu, na który fani musieli długo czekać. Dlaczego? - W 2000 roku głównie koncertowałem, aż do 2003. Potem musiałem trochę odpocząć, następnie zająłem się produkcja albumu mojego trębacza. W 2006 zacząłem pracować nad nowym albumem, ale praca jakoś mi nie szła. Pomyślałem, że potrzebuję czegoś nowego. Zacząłem przyglądać się Mali, zainteresował mnie ten kraj i jego muzycy, potrafiący grać np. na ngoni - mówił w Trójce. Ludovic Navarre opowiadał też m.in. o tym, jak to się stało, że zaczął tworzyć stylistykę french touch, a także swoim wkładzie w muzykę zespołu Daft Punk. *** Tytuł audycji: W tonacji Trójki ei/gs |
| Playlista | |
| Tagi |