Francja w stanie wojny. Pytanie brzmi: z kim?
- Jak ktoś przyjeżdża do Francji i zdobywa obywatelstwo, to jest traktowany jak każdy inny Francuz. Przymyka się oko na ewidentny fakt, że on się swojej kultury nie wyzbył - uważa dr Bartłomiej Zdaniuk z Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Francuski premier Manuel Valls i prezydent Francois Hollande
Foto: PAP/EPA/STEPHANE DE SAKUTIN / POOL MAXPPP OUT
Gość Marcina Pośpiecha uważa, że francuskie elity i władza świadomie przymykają oczy na różnice kulturowe między obywatelami. - Gdyby tak nie było, liderzy musieliby powiedzieć, że społeczeństwo dzieli się na białych, czarnych, arabów i jest między nimi różnica. Francuska poprawność polityczna nakazuje powiedzieć, że wszyscy jesteśmy tacy sami - kontynuuje znawca Francji i tłumaczy, z czego wynika takie postrzeganie przybyszów.
W audycji zastanawiamy się także nad tym, z kim właściwie chce walczyć Francja, jeśli sprawcami zamachów z 13 listopada byli między innymi obywatele francuscy.
***
Tytuł audycji: Trzy strony świata
Prowadzi: Marcin Pośpiech
Gość: dr Bartłomiej Zdaniuk (Uniwersytet Warszawski)
Data emisji: 18.11.2015
Godzina emisji: 16:48
fbi/mc