Premiera drugiej płyty Dawida Podsiadło

6 listopada na rynku ukazał się drugi album Dawida Podsiadło zatytułowany "Annoyance and Disappointment". Utwory z tego krążka już od kilku dni prezentujemy na antenie Trójki!

Premiera drugiej płyty Dawida Podsiadło

Dawid Podsiadło

Foto: Łukasz Ziętek/Sony Music

Niespełna trzy lata temu, kiedy szykował się do wydania debiutanckiej płyty, był dobrze zapowiadającym się zwycięzcą telewizyjnego talent show. Teraz przedstawia swój drugi album solowy i jest jedną z gwiazd polskiej muzyki popularnej. Wielbiony przez fanów, ceniony przez krytyków, nagradzany i zapraszany, a przy tym niezmiennie skromny, twardo stąpający po ziemi facet i nadzwyczajnie utalentowany artysta.

Tajemnica sukcesu? Oczywiście nietuzinkowy głos Dawida i charyzma, z którą musiał się urodzić, bo nauczyć się tego nie da. Ale nie tylko to…

- Bogdan Kondracki - producent wiodący. Daniel Walczak - producent i kierownik muzyczny zespołu. Aleksander Świerkot - gitarzysta. Michał Sęk - klawiszowiec, który na tej płycie ma swoich rękach potężnego potwora: olbrzymiego, ciężkiego Hammonda. Piotr Jabłoński - perkusista. Wojciech Król - basista. No i ja - Dawid przedstawia swoją zwycięską drużynę. Z Bogdanem współtworzył już "Comfort & Happiness", z pozostałymi kolegami zżył się podczas długiej trasy koncertowej. Nie chodzi tylko o dobrze spędzony wspólnie czas, o rockandrollowe wybryki, choć i tego nie brakowało, ale przede wszystkim o wzajemne inspirowanie się, o - nomen omen - grę zespołową. "Annoyance and Disappointment" to solowa płyta Dawida, ale i wspólne dzieło.

- W naturalny sposób zaczęliśmy razem tworzyć utwory. Na próbach przed koncertami, w salce przed wyjazdem gdzieś w Polskę… Czasem spotykałem się tylko z Olkiem, innym razem z Danielem, albo z Michałem - wspomina Podsiadło. - Nawet Bogdan, który znany jest z tego, że pracuje samotnie w domu, tym razem podzielał nasz entuzjazm i jemu również bardzo się podobało.

Na trwającą trzy tygodnie sesję nagraniową zespół zaszył się w lipcu br. w trójmiejskim studiu Custom 34 - tym samym, w którym Curly Heads nagrywali "Ruby Dress Skinny Dog".

Efekt tej pracy to liczący ponad tuzin utworów album, który z jednej strony wyraźnie nawiązuje do debiutu - to wciąż szlachetny pop z alternatywnym drugim dnem - ale z drugiej ukazuje inne oblicze młodego wokalisty. - Więcej w niej jest życia, energii, więcej nerwu, niż nostalgii i sentymentu - mówi o nowej płycie Dawid i trudno temu zaprzeczyć. Warto za to wspomnieć o pięknej oprawie graficznej wydawnictwa, w tym ilustracjach autorstwa Magdaleny Gawrońskiej, towarzyszących każdemu utworowi, a także o okładce, czyli fragmencie obrazu "David och Saul" Juliusa Kronberga, który co prawda powstał 130 lat temu, ale przecież przedstawia Dawida… I jak tu nie wierzyć w przeznaczenie?

Album "Annoyance and Disappointment" na rynku ukazał się 6 listopada. Utwory z tego krążka już od kilku dni prezentujemy na antenie Trójki!

(mat. promocyjne/mk)