Volkswagen płonie wstydem. Za późno?
- Prezes Volkswagena raczej wiedział o oszustwie. Ale dodajmy, że to bardzo zasłużony szef, dlatego aż dwa dni trwały deliberacje na temat tego, czy powinien odejść - twierdzi Konrad Popławski z Ośrodka Studiów Wschodnich.
Dotychczasowy szef koncertu Volkswagen, Martin Winterkorn, ustąpił ze stanowiska 25 września 2015 roku
Foto: PAP/EPA/JULIAN STRATENSCHULTE
Gość Dariusza Rosiaka opowiada o tym, na czym prawdopodobnie polegało oszustwo Volkswagena. - Firma zamontowała przy kierownicy specjalny mechanizm, który był w stanie wykryć, czy samochód jest eksploatowany w czasie testów czy podczas normalnej jazdy. Podczas testów poziom emisji spalin był zdecydowanie niższy, a podczas normalnej jazdy silnik jest w stanie emitować 40 razy więcej spalin niż dopuszczają to przepisy amerykańskie - tłumaczy Konrad Popławski i spekuluje, co może być największą stratą dla marki.
Według najnowszych wyliczeń cała sprawa może teraz kosztować Volkswagen kilkadziesiąt miliardów euro. Szacuje się, że w samych Niemczech do ruchu dopuszczono blisko trzy miliony samochodów z oprogramowaniem fałszującym dane o emisji spalin. Chodzi o samochody z silnikiem diesla o pojemności 1.2, 1.6 i 2.0 litrów. Na całym świecie może chodzić o kilkanaście milionów pojazdów.
W piątek, 25 września ze stanowiskiem prezesa koncernu pożegnał się Martin Winterkorn. Jego miejsce zajął Matthias Mueller, dotychczasowy szef marki Porsche.
W audycji poruszyliśmy również następujące tematy:
- Biegacze z Izraela na maratonie w Warszawie
- Kim pan jest Wiktorze Orbanie? Pyta autor biografii węgierskiego premiera, która właśnie pojawia się na polskim rynku. Autor odpowie na to pytanie w "Raporcie o stanie świata".
- Wywiad z japońskim fizykiem, laureatem Nagrody Nobla.
***
Tytuł audycji: Raport o stanie świata
Prowadzi: Dariusz Rosiak
Gość: Konrad Popławski (Ośrodek Studiów Wschodnich)
Data emisji: 26.09.2015
Godzina emisji: 14.05
IAR/fbi/bch