Chiński kryzys rozleje się na świat?
- Na pewno w Chinach jest kryzys, ale on nie ma charakteru globalnego, tylko lokalny - mówił w Trójce Jacek Strzelczyk. Sęk w tym, że "jak Chiny kichną, to świat ma katar".
Chińczycy uwierzyli, że na giełdzie można szybko i łatwo zarobić. Jak gorzkie będzie rozczarowanie?
Foto: PAP/EPA/WU HONG
Od blisko trzech tygodni z chińskich giełd płyną bardzo złe informacje. Tymczasem tamtejsza gospodarka to aż 16 procent gospodarki światowej, podczas gdy grecka (chociaż to państwo przykuwa uwagę świata) to zaledwie kilka promili.
Jacek Strzelecki z portalu wSensie.pl tłumaczył, że w Chinach wszystko jest duże, dlatego "cokolwiek się tam dzieje, jest gigantyczne w porównaniu z tym, co się dzieje w Europie czy takiej małej Grecji". Co więcej, Chiny są największym wierzycielem USA. Dlatego wydarzenia ekonomiczne w Chinach, mają ogromny wpływ na rynek amerykański.
Gość Trójki tłumaczył, czy wobec tego kryzys chiński może wkrótce rozlać się na Europę. Objaśniał też, jakie mechanizmy doprowadziły do tak trudnej sytuacji i dlaczego Chiny muszą chłodzić swoją gospodarkę.
***
Tytuł audycji: Trzy strony świata
Prowadzi: Ernest Zozuń
Gość: Jacek Strzelecki (portal wSensie.pl)
Data emisji: 13.07.2014
Godzina emisji: 16.45
ei/pg