Mark Knopfler "Tracker" i Artur Andrus "Cyniczne córy Zurychu"
W tym tygodniu przed południem gramy muzykę z płyty Marka Knopflera "Tracker", a po południu z albumu Artura Andrusa "Cyniczne córy Zurychu".
Mark Knopfler
Foto: mat.promocyjne
Mark Knopfler "Tracker"
"Tracker" to ósmy solowy album Marka Knopflera, który zawiera 11 nowych utworów. Wśród wielu inspiracji do napisania piosenek znaleźli się m.in. Beryl Bainbridge i Basil Bunting. Album został nagrany w Londynie w British Grove Studios i wyprodukowany przez Knopflera i Guy’a Fletchera.
"Tracker" ukazuje się na CD, podwójnym winylu, CD deluxe z 4 dodatkowymi utworami oraz specjalnym boxie, zawierającym CD, winyle, dodatkowe CD z 6 bonusowymi utworami, DVD z ekskluzywnym, krótkim filmem, wyreżyserowanym przez Hanrika Hansena oraz wywiadem z Markiem opowiadającym o nowym albumie. Notki w książeczce do płyty zostały specjalnie napisane przez wybitnego amerykańskiego autora Richarda Forda.
Zawartość:
• CD
• 12" LP
• dodatkowe CD zawierające 6 utworów
• DVD zawierające ekskluzywne video i wywiad
• materiały graficzne i zdjęcia
Tracklista:
1. Laughs and Jokes and Drinks and Smokes
2. Basil
3. River Towns
4. Skydiver
5. Mighty Man
6. Broken Bones
7. Long Cool Girl
8. Lights of Taormina
9. Silver Eagle
10. Beryl
11. Wherever I Go featuring Ruth Moody
Bonus tracks:
12. 38 Special
13. My Heart Has Never Changed
14. Terminal of Tribute To
15. Heart of Oak
16. Time Will End All Sorrow
17. Oklahoma Ponies (traditional melody, lyrics and arrangement by Mark Knopfler)
Artur Andrus "Cyniczne córy Zurychu"
Album zawiera kilkanaście piosenek - takich, które "uzbierały się" w ciągu trzech ostatnich lat. Wszystkie napisane z myślą o wywołaniu uśmiechu na twarzy słuchacza. Opowieści o Bardotce zamawiającej absynth z rumem w paryskim lokalu "Szalona Krewetka", o steranym biodrze ułana, o zrozpaczonym tureckim ojcu sześciu córek, o wakacyjnym podrywaczu, którego dziadek był księciem, a zęby ma po matce, o kobiecie zakochanej w rudych psach, o zającu błądzącym po Manhattanie i o tym, że może by wreszcie zacząć śpiewać kolędy na jazzowo… i jeszcze kilka innych, równie dziwnych. Wszystko w aranżacji i muzycznej produkcji Łukasza Borowieckiego i Wojciecha Steca - artystów, którzy kilka lat temu stworzyli "Myśliwiecką".
Jak zwykle dużo zabawy różnymi stylami muzyki - od tureckiego techno-folku przez blues patriotyczny, jazz mokotowski, chorwacki pop, szanty narciarskie, chóralny śpiew małżeński, piosenkę starofrancuską, do słowiańskiego rocka. A przy tym nie lada zdarzenie towarzyskie, bo pojawia się w tych piosenkach wielu gości, znajomych, przyjaciół.
Tracklista:
1. Nie zaczynaj
2. Baba na psy
3. Szalona Krewetka
4. Mona Lisa – rodowód
5. Orzeł może
6. Nazywali go Marynarz – szanta narciarska
7. Diridonda
8. Cyniczne córy Zurychu
9. Biodro ułana
10. Zając na Manhattanie
11. Bambino Jazzu
12. Twarz Moniuszki
13. Baba na psy – kynologiczny rock liryczny
Płyty obu artystów ukazują się pod patronatem radiowej Trójki.
(mat.promocyjne)