Szybowcem nad Himalajami
- Nikt dotąd nie odważył się, by w locie szybowcowym, bez silnika, spenetrować Himalaje - powiedział Tomasz Kawa, który razem z synem i Krzysztofem Trześniowskim dokonał niemożliwego...
Tomasz i Sebastian Kawa dokonali pionierskich lotów szybowcem nad Himalajami
Foto: DG Flugzeugbau/Wikimedia Commons
Tomasz Kawa - ojciec i Sebastian Kawa - syn miłość do latania mają we krwi. Obaj są lekarzami i obaj mistrzami świata i Europy w szybownictwie. Kiedy w lataniu osiągnęli już bardzo wiele, wraz z Krzysztofem Trześniowskim zdecydowali się dokonać niezwykłych lotów szybowcem nad Himalajami. Jeszcze do tej pory nikt tego nie zrobił. Latanie tam jest ryzykowne i wymaga bardzo dużych umiejętności. Udało się, mimo bardzo trudnych warunków. Pobili światowy rekord, z którym nikomu przed nimi nie udało się zmierzyć.
- Nie bałem się tego, że będziemy latać w miejscach, gdzie nie ma jak lądować, w chmurach, bez widoczności do czego szybowce nie są przystosowane. Wyleciałem na wysokość 9600 metrów. Wcześniej sobie nie wyobrażałem, że można się w takich warunkach mierzyć szybowcem z pogodą. Były takie momenty, że szybowiec był poza kontrolą tego, co mógł zrobić pilot - mówi bohater reportażu.
***
Tytuł audycji: Reportaż w radiowej Trójce
Tytuł reportażu: Zew przestworzy
Autor: Joanna Bogusławska
Data emisji: 09.02.2015
Godzina emisji: 18.15
(fbi/mp)