Głosowanie nad odwołaniem Radosława Sikorskiego. Marszałek umocni swoją pozycję?

W czwartek Sejm zajmie się wnioskiem PiS o odwołanie Radosława Sikorskiego z funkcji jego marszałka. Kto na tym zyska, kto straci? W "Komentatorach" w radiowej Trójce dyskutowali o tym Agaton Koziński i Bogumił Łoziński.

Głosowanie nad odwołaniem Radosława Sikorskiego. Marszałek umocni swoją pozycję?

Marszałek Sejmu Radosław Sikorski podczas konferencji inaugurującej ogólnopolską akcję "Mamy Niepodległą! 2014", zachęcającą Polaków do wspólnych obchodów Narodowego Święta Niepodległości

Foto: PAP/Jakub Kamiński

Agaton Koziński i Bogumił Łoziński o wniosku o odwołanie Radosława Sikorskiego z funkcji marszałka Sejmu (Trójka/Komentatorzy)
+
Dodaj do playlisty
+

Wniosek ma związek m.in. z  rozmową Radosława Sikorskiego z portalem Politico, podczas której miał on powiedzieć, że Władimir Putin proponował Donaldowi Tuskowi wspólny podział Ukrainy, a później zaczął wycofywać się z tych twierdzeń, przyznając na koniec, że nie było dwustronnego spotkania Tusk-Putin i że zawiodła go pamięć. Głosowanie nad jego odwołaniem będzie mieć miejsce w piątek.
Zdaniem Agatona Kozińskiego ("Polska. The Times") PO liczy, żeby jak najszybciej uporządkować sprawę marszałka. Publicysta zwrócił uwagę, że w czwartek mamy też ważne wystąpienie ministra spraw zagranicznych Grzegorza Schetyny, który ma przedstawić nowy pomysł na politykę zagraniczną, w szczególności dotyczącą kwestii Rosji i Ukrainy.

Marszałek Sejmu oskarża Rosję o rozbiór Ukrainy. Kolejne rewelacje b. szefa MSZ >>>
- Nawet jeśli Sikorski i głosowanie wokół niego stanie się tematem ważniejszym od wystąpienia ministra Schetyny, to akcenty rozłożą się jednak po równi. A tak naprawdę PO chce jak najszybciej zdetonować ten ładunek na jakimś poligonie, żeby nie wyrządził nikomu większych szkód niż do tej pory - podkreślił w "Komentatorach".
- Takie tłumaczenie jest racjonalne, gdyby uznać, że Radosław Sikorski jest akceptowany w PO i ona wiąże z nim przyszłość - przekonywał Bogumił Łoziński z ("Gość Niedzielny”). - Myślę, że jest też inny scenariusz, gdyż głosowanie będzie odbywało się w atmosferze awantury i PO, na kilka dni przed wyborami samorządowymi, nie jest to potrzebne. Może być to więc osobista gra Sikorskiego o bycie w polityce - dodał. Tłumaczył też, że jego ugrupowanie przed wyborami zmuszone jest go poprzeć i on dzięki temu umocni swoją pozycję.
- Platforma będzie musiała się liczyć ze wzmocnionym Sikorskim, będzie miał on pewną podmiotowość, a jest to istotne przy układzie, że marszałek Sejmu był do tej pory de facto wykonawcą partii rządzącej - podkreślił.
Bogumił Łoziński dodał, że z punktu widzenia opozycji zgłaszanie jego odwołania jest błędem, gdyż Sikorski jest "tykającą bombą" - co jest dla niej korzystne, gdyż "on zawsze będzie rozsadzał PO od wewnątrz".
Publicyści mówili także o przedwyborczej kampanii, o relacjach Ewy Kopacz z Jarosławem Kaczyńskim, a także o sukcesach Republikanów w ostatnich wyborach w USA.
Rozmawiał Krystian Hanke.
(pp/mk)

Burza wokół byłego szefa MSZ. Premier: nie będę tolerować tego rodzaju zachowań >>>

Prezes PiS: złożymy wniosek o odwołanie Radosława Sikorskiego ze stanowiska marszałka  >>>

Burza wokół słów Radosława Sikorskiego. Szef PSL: sprawa jest wyjątkowo poważna >>>

Leszek Miller: SLD dziś bliższe wnioskowi o odwołanie Sikorskiego >>