Omilanowska: skrócony pomnik ofiar Smoleńska straci sens

Koncepcja ideowa pomnika zostanie zniszczona, jeśli zostanie on skrócony. Jego długość nie jest wynikiem polskiej dumy i zarozumialstwa, tylko koncepcji przekazu symbolicznego - mówiła o sporze dotyczącym pomnika ofiar w Smoleńsku minister kultury Małgorzata Omilanowska.

Omilanowska: skrócony pomnik ofiar Smoleńska straci sens

Małgorzata Omilanowska, minister kultury

Foto: Polskie Radio

Małgorzata Omilanowska: pomnik nie może być skrócony, bo straci sens (Salon polityczny Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

- To pomnik, który mapuje ostatnie sekundy lotu Tupolowa i nie może być skrócony jak chce tego Rosja, bo inaczej zatraci sens. Jeżeli mamy zbudować pomnik smoleński na 40 metrach, to musimy rozpisać nowy konkurs - powiedziała minister Małgorzata Omilanowska w "Salonie politycznym Trójki".

Minister zwróciła uwagę na fakt, że Rosjanie wcześniej zaakceptowali konkurs na projekt pomnika. - My liczyliśmy się z koniecznością skrócenia pomnika i autorzy zgodzili się, że można go skrócić o kilkanaście metrów bez szkody dla jego treści. Jednak sugestia, że jesteśmy gotowi na takie ustępstwa spowodowała, że stanowisko rosyjskie zostało zradykalizowane - przyznała w rozmowie z Beatą Michniewicz.

Kilkanaście dni temu minister kultury Federacji Rosyjskiej Władimir Medinski poinformował, że Rosja uznała, iż pomnik, który ma stanąć na miejscu katastrofy polskiego Tu-154M pod Smoleńskiem jest za duży i zaproponowała zmniejszenie jego rozmiarów ze 100 do 40 metrów.

Więcej interesujących dyskusji znaleźć można na stronach audycji "Salon polityczny Trójki", "Komentatorzy", "Puls Trójki" i "Śniadanie w Trójce".

Rozmówczyni Trójki odniosła się także do pomysłu budowy pomnika sowieckich żołnierzy w Krakowie. Według minister Omilanowskiej jego budowa leży wyłącznie w gestii władz miasta. - Nie powinnam się wypowiadać oceniająco w tej kwestii - podkreśliła. Jednocześnie przyznała, że kamień na którym jest informacja ilu żołnierzy jest pochowanych i w jakich okolicznościach zginęli, byłby godnym upamiętnieniem ich śmierci. - Wszędzie tam, gdzie są pochowani ludzie, należy ich godnie upamiętnić w sposób, który nie będzie budził kontrowersji po jednej i drugiej stronie. Jaką formę przyjmie takie upamiętnienie? To powinno być polem do negocjacji - powiedziała.

Budowę takiego pomnika zaproponowało założone dekretem Władimira Putina - Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne. Chodzi o upamiętnienie Rosjan, którzy zginęli po przegranej wojnie 1920 roku w polskich obozach jenieckich. Rosyjskie media podają, że miałoby się na tym pomniku znaleźć sformułowanie o "polskich obozach śmierci". 18 września Ambasada Rosji w Polsce zwróciła się do Rady Pamięci Walk i Męczeństwa o podjęcie rozmów dotyczących zbudowania pomnika. Sekretarz Rady Andrzej Kunert jest przeciwny inicjatywie, podobnie władze Krakowa.

Opłata za smartfon i tablet?

Małgorzata Omilanowska powiedziała, że ministerstwo kultury obecnie nie zajmuje się sprawą dodatkowych opłat za tablety i smartfony. - Nie ma się czego bać, nie mówilismy o żadnych opłatach, jeżeli braliśmy jakąś wielkość pod uwagę, to liczoną w promilach, a nie procentach i ona nigdy nie przełożyłaby się na podwyżki cen o jakich pisała prasa - podkreśliła.

Opłata dotycząca smartfonów i tabletów to tzw. opłata reprograficzna. Uiszczają ją producenci sprzętu służącego do kopiowania lub jego importerzy, co de facto oznacza, że kosztami obciążeni są nabywcy urządzeń. Zgodnie z prawem pobierane opłaty nie mogą być wyższe niż 3 proc. ceny urządzenia.

Ustawa medialna

Minister Omilanowska przyznała, że nie ma jeszcze gotowego projektu ustawy audiowizualnej. - Trzy podmioty zgłosiły chęć przestawienia ministerstwu kultury swoich projektów. Była mowa, że dostanę te projekty w sierpniu. Dwa tygodnie temu usłyszałam, że to jeszcze musi potrwać. (…) Nie ode mnie to zależy - zaznaczyła.

Rozmawiała Beata Michniewicz.

(to/fbi)