Gwardia Narodowa w Ferguson to "oznaka słabości"?

Po zabiciu przez białego policjanta czarnoskórego nastolatka, w amerykańskim mieście Ferguson od 10 dni trwają zamieszki. - Wysłanie tam Gwardii Narodowej to oznaka słabości rządu - uważa Andrzej Krajewski.

Gwardia Narodowa w Ferguson to "oznaka słabości"?

Policja próbuje opanować zamieszki w Ferguson

Foto: PAP/EPA/LARRY W. SMITH

Andrzej Krajewski o zamieszkach w amerykański mieście Ferguson (Trzy strony świata/ Trójka)
+
Dodaj do playlisty
+

Zamieszki wybuchły po tym, jak 9 sierpnia - w niejasnych okolicznościach - 28-letni policjant Darren Wilson zastrzelił 18-letniego Michaela Browna. Według policji Brown z kilkoma innymi nastolatkami szedł środkiem ulicy, a na zwróconą mu przez funkcjonariusza uwagę zareagował agresywnie. Natomiast świadkowie utrzymują, że Wilson strzelał do nieuzbrojonego 18-latka, mimo iż ten stał z rękami podniesionymi do góry. Śmierć nastolatka lokalna czarnoskóra społeczność odebrała jako przestępstwo na tle rasowym.

Więcej komentarzy do bieżącej sytuacji na świecie znajdziesz na podstronach audycji

Andrzej Krajewski, były korespondent radia i telewizji w USA podkreślił w Trójce, że podobne sytuacje powtarzają się w USA, bo "coś jest nie tak, jeśli chodzi o relacje między czarnymi obywatelami a białymi, którzy dzierżą władzę". - W Ferguson specyficzne jest to, że to dawna "biała" dzielnica podmiejskich domków, dziś już oprawie całkowicie zamieszkała przez czarnoskórych. Natomiast struktura władzy pozostała "biała", co generuje problemy - mówił gość Ernesta Zozunia.

Więcej o zamieszkach w USA czytaj tutaj>>>>
Przyznał przy tym, że czarnoskórzy mieszkańcy nie korzystają z przywilejów demokracji, bo tylko 12 proc. z nich głosuje. - To rzeczywisty problem, bo potrzebna jest dalsza część procesu desegregacji rasowej z lat 60. Okazuje się, że ludzi równych według litery prawa, trzeba jeszcze uczynić równymi w społeczeństwie, a to wymaga zmiany na przykład w systemie edukacji - przyznał Krajewski.  
Skoro problem jest tak głęboki, to czy wysłana tam Gwardia Narodowa uspokoi sytuację? - Nie, bo to oznaka słabości rządu. Sam prezydent Obama wyraził wątpliwość czy warto, żeby ona tam była - dodał gość Trójki.
Do słuchania audycji "Trzy strony świata" zapraszamy w poniedziałki i środy o godz. 16.45. Program przygotował Ernest Zozuń.

(ei/asz)