Pożegnalne mowy skazańców

Karol Marks powiedział umierając: "Ostatnie słowa są dla głupców, którzy nie powiedzieli wystarczająco wiele".

Pożegnalne mowy skazańców

Zdjęcie ilustracyjne

Foto: hisks/sxc.hu/cc

A jednak: "Mogłem się nie przerzucać ze szkockiej na Martini" (Humphrey Bogart), "Bóg mi przebaczy, to jego fach" (Heinrich Heine), "Kritonie, myśmy winni koguta Asklepiosowi. Oddajcież go a nie zapomnijcie!" (Sokrates)… Lista ostatnich słów wielkich ludzi, które pamiętamy do dziś, jest bardzo długa.

Książka Olgi Kubińskiej "Przybyłem tu, by umrzeć" to opowieść o publicznych egzekucjach wykonywanych w szesnasto- i siedemnastowiecznej Anglii oraz o opisach tych spektakli. A szczególnie narodzinach nowego gatunku literackiego: zapisu pożegnalnych mów skazańców.

Z rozważań Autorki płyną niezwykle ciekawe wnioski. To właśnie w tych mowach pożegnalnych słychać i widać narodziny nowoczesnego człowieka oraz nowoczesnej demokracji. Więcej na ten temat w "Klubie Trójki".

Zapraszam na spotkanie z Olgą Kubińską, poetką, tłumaczką, wykładowcą akademickim.

Dariusz Bugalski

"Klub Trójki" w poniedziałek (16 czerwca) od godz. 21.05 do godz. 22.