Chcesz odnosić sukcesy? Kluczowe jest zachowanie równowagi!

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Mail
Chcesz odnosić sukcesy? Kluczowe jest zachowanie równowagi!
- Porozumieć się z każdym jeśli tylko poświęci się temu czas - mówi gość "Dobronocki"Foto: Glow Images/East News

- Trudno jest być szczęśliwym w życiu i odnosić sukcesy zawodowo, gdy mamy problemy z własnym ciałem. Obecnie najchętniej rozwiązywalibyśmy wszystkie trudności łykając tabletkę czy pijąc coś. Nie ma jednak drogi na skróty. Podstawą jest praca ze sobą, praca nad sobą - mówi Jan Gliński, którego odpowiedzialność osobista w jednej z firm sięgała miliarda euro.

Posłuchaj

Chcesz odnosić sukcesy? Kluczowe jest zachowanie równowagi! (Dobronocka/Trójka)
+
Dodaj do playlisty
+

Jak zachować równowagę przy takiej odpowiedzialności? Nie ma na to prostej odpowiedzi, podkreśla gość Grażyny Dobroń. Przypomina jednak, że nawet najbardziej złożoną kwestię można rozłożyć na proste elementy. - Firma, w której pracowałem działała w 180 krajach, w 130 miała swoje filie. - To szereg krajów, szereg kultur. Sam kontekst biznesowy był najprostszy. Trik w takiej pracy leży w zrozumieniu człowieka, zrozumieniu innej kultury. 95 procent zarządzania w biznesie dotyczy spraw międzyludzkich, słuchania ludzi. Trzeba mieć dużo pokory - podkreśla Jan Gliński, elektronik, dr fizyki, który pracował na wszystkich kontynentach.

Jak przypomina jedną ze starych azjatyckich zasad, pojawiającą się m.in. "Sztuce wojny" Sun Tzu jest przekonanie, że największym zwycięstwem jest to odniesione bez walki. - W kulturze północnoamerykańskiej podkreśla się wagę zniszczenia przeciwnika, w modelu azjatyckim, chodzi raczej o to, żeby przeciągnąć go na swoją stronę. Oczywiście nie zawsze jest możliwe - mówi gość "Dobronocki".

Więcej rozmów na temat rozwoju osobistego, zdrowia i psychologii znajdziesz na podstronach "Instrukcji obsługi człowieka" i "Dobronocki" >>>

Jan Gliński z zamiłowania jest etnografem, interesują go zwłaszcza stare kultury. Od 40 lat ćwiczy tai-chi. Jego dzień zaczyna się po 5.30 rano, wtedy właśnie oddaje się treningowi, trwającemu najczęściej do śniadania, które zwykle je koło 7 .

- Trzeba mieć motywację, ale zostałem nauczony, że powinniśmy polegać na sobie. Nasze zdrowie jest w naszych rekach, nasze życie jest w naszych rękach - podkreśla. Według niego dzięki ćwiczeniom mamy szansę na zyskanie większego dystansu, ale jest to droga, która nigdy się nie kończy. - Nie chodzi tylko o to, co się ćwiczy, ale też jak się ćwiczy. Aerobik przy muzyce po całym dniu spędzonym w hałasie psychosomatycznie nie dostarcza odpowiedniej ilości relaksu - dodaje, podkreślając, że istotne jest także, to kto nas uczy. - Nastąpiła komercjalizacja, której nie oparł się nawet klasztor Shaolin. W wielu przypadkach nastąpiło uproszenie dyscyplin skierowanych kiedyś na holistyczny rozwój człowieka. Zostały one zredukowane do ćwiczeń gimnastycznych. Największą wartość mają te dyscypliny, które nie tylko rozwijają ciało, ale i ducha, wpływają na koncentrację, na umysł - ocenia gość Grażyny Dobroń.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

"Dobronocki"  można słuchać w nocy z niedzieli na poniedziałek od północy do godz. 2.00.

(gs/mp)

Polecane