Eksporterzy mięsa i mleka wierzą w jedność europejską

Jak wygląda sytuacja branż: producentów mięsa i mleka wobec ograniczeń, które nałożyli Rosjanie? Mówili o tym w audycji "Bardzo ważny projekt europejski" Witold Choiński z Związku "Polskie Mięso" i Marcin Hydzik ze Związku Polskich Przetwórców Mleka.

Eksporterzy mięsa i mleka wierzą w jedność europejską

Foto: flo_loca25/sxc.hu/cc

Eksporterzy mięsa i mleka wierzą w jedność europejską (Bardzo ważny projekt europejski/Trójka)
+
Dodaj do playlisty
+

Zdaniem Witolda Choińskiego trudno policzyć straty wynikające z rosyjskiego embarga. - Na razie możemy mówić o utraconych korzyściach. To jest około 10 mln złotych dziennie. To dotyczy wszystkich rynków trzecich, które są w tej chwili zamknięte, nie tylko samej  unii celnej. Jeżeli weźmiemy pod uwagę  dane za ubiegły rok i analogiczny okres - wtedy eksport wyniósł 85 tys. ton mięsa, które było warte ok. 850 mlz złotych - dodaje prezes Związku "Polskie Mięso".

Marcin Hydzik mówi, że w tej sprawie doradzałby spokój. - Bez histerii antyrosyjskiej, bez strachu o kolejne embargo - dodaje. Przypomina, że zakładów przetwórstwa mleka, które mają uprawnienia eksportowe jest ponad 50. - W tej chwili mają kłopoty zaledwie trzy. Gdyby to był sygnał alarmowy czy ostrzegawczy ze strony Rosjan, to tych zakładów byłoby znacznie, znacznie więcej - mówi.

Co może pomóc producentom? Zdaniem Witolda Choińskiego jedność europejska, czyli jednolite stanowisko całej Unii Europejskiej. - Utrzymanie tego stanowiska jest podstawą do rozmów z Federacją Rosyjską. Myślę, że wcześniej czy później Rosja będzie musiała się złamać, ponieważ jest w jakimś stopniu uzależniona od dostaw z Europy - twierdzi.

Marcin Hydzik wierzy w jedność europejska, ale dodaje zaraz, że producenci powinni działać na własną rękę. - Powinniśmy szukać rynków alternatywnych. Takie działania są podejmowane. Są to głównie rynki Azji - mówi. Nieco inaczej przedstawia się sytuacja w branży mięsnej. Dla tych produktów rynki krajów azjatyckich są zamknięte. - Możemy znaleźć nowe rynki zbytu i takich szukamy, ale bardziej musimy się skupić na otwieraniu tych, które są zamknięte, bo znalezienie alternatywy dla Chin jest niemożliwe - mówi prezes Związku "Polskie Mięso".

mp

Przejdź do strony głównej