Oznakowanie żywności. Włosi przeciwko "systemowi świateł drogowych"

Włoska kuchnia ma miliony miłośników na całym świecie. Włoska żywność również. Choć ostatnio włoscy producenci musieli poskarżyć się na Brytyjczyków, którzy wprowadzili u siebie specjalne oznakowania na etykietach produktów spożywczych.

Oznakowanie żywności. Włosi przeciwko "systemowi świateł drogowych"

Foto: Glow Images/East News

Włosi walczą z brytyjskim systemem oznakowania żywności (Europa od kuchni/Trójka)
+
Dodaj do playlisty
+

- To tzw. system świateł drogowych - tłumaczy dietetyczka Aneta Łańcuchowska. - Kolorem czerwonym są oznaczone produkty, które zwierają dużo tłuszczu, cukru albo soli. One są najmniej korzystne dla naszego zdrowia. Pomarańczowym - produkty, które są neutralne i możemy je jeść w średnich ilościach, a zielonym te wyroby, które mają stosunkowa najmniej tłuszczu, cukru czy soli, czyli najzdrowsze, które możemy spożywać w dużych ilościach - wyjaśnia.
Rzymski korespondent Polskiego Radia Marek Lehnert wyjaśnia, jak ten pomysł odebrano we Włoszech. - Brytyjski system jest niezgodny z unijnymi normami. Okazał się zabójczy przede wszystkim dla włoskich eksporterów - twierdzi.
W czasie nadchodzącej włoskiej prezydencji w Unii Europejskiej, urzędnicy Italii chcą walczyć z brytyjskim systemem oznakowania. Komisja Europejska już rozpoczęła procedurę sprawdzania, czy nie doszło do złamania prawa wspólnotowego.

Przygotowana przez Łukasza Walewskiego audycja powstała w ramach projektu Euranet Plus. "Euranet Plus - Europa od kuchni" w każdy wtorek o godz. 17.20.

(mp/mk)