Kampania przed eurowyborami zniechęci do pójścia do urn?

O tym jak wygląda reklamowa debata ugrupowań politycznych przed wyborami do parlamentu Europejskiego i czy partie mają rzetelnie napisane programy, dyskutują w "Pulsie Trójki": Rafał Górski z Instytutu Spraw Obywatelskich i dr Olgierd Annusewicz z Uniwersytetu Warszawskiego.

Kampania przed eurowyborami zniechęci do pójścia do urn?

Parlament Europejski w Strasburgu. Sala obrad plenarnych

Foto: Parlament Europejski

Kampanię wyborczą do europarlamentu oceniają w "Pulsie Trójki": O. Annusewicz i R. Górski (Trójka/Puls Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

- Jak dotąd ze spotów wyborczych nie dowiedzieliśmy się niczego. (...) Większość partii skupia się wyłącznie na tym, żeby powiedzieć wyborcom dlaczego nie warto głosować na konkurencję - zauważa Olgierd Annusewicz.  - Można powiedzieć, że mamy taką rywalizację w systemie pucharowym. (...) Platforma gra z PiS-em,  Prawo i Sprawiedliwość vice versa, Twój Ruch trochę z PO a trochę z SLD, (...) a kampanii PSL nikt nie rozumie, przyznał się do tego nawet jeden z działaczy partii. (...) Natomiast Solidarna Polska prowadzi kampanię w Sejmie, przy okazji protestu rodziców dzieci niepełnosprawnych  - dodaje politolog.

Oceniając zawartość merytoryczną kampanii, zwraca uwagę na to, że politycy dostrzegają, iż jako wyborcy jesteśmy leniwi i nie czytamy programów. Jego zdaniem jest to jeden z powodów, że kampanie wyborcze w Polsce przybierają taki kształt. - Spoty nie mają przekazu pozytywnego, nie informują o programie. (...) Mówią, że inni są źli a nie o tym, że my jesteśmy dobrzy - podkreśla.

Rafał Górski zwraca uwagę, że na kampanię wyborczą idą naprawdę duże pieniądze z kieszeni podatników. - W 2009 roku na przykład PO dostała 40 milionów subwencji a PiS 37 milionów - mówi. Oceniając jakość kampanii wyborczej, ocenia, że partie w Polsce  - w sposób perfekcyjny nauczyły się zarządzać naszą nieufnością. (...) I to jest "clou" kampanii wyborczej i robią to wszystkie partie - podkreśla Górski. - Gdybyśmy sobie jako obywatele ufali, to byłoby to dużym zagrożeniem dla partii i dlatego robią one wszystko aby nas skłócić - uważa.

Gościa Trójki oburza wykorzystywanie pomieszczeń kancelarii premiera do nagrania jednej z reklam wyborczych Platformy Obywatelskiej. - Wysłałem nawet do pana premiera zapytanie na Twitterze, czy inne organizacje, na przykład społeczne, też mogą i za jakie pieniądze wykorzystać budynek rady ministrów - pyta.

Rafał Górski mówił też o kampanii społecznej, która niebawem ruszy. - Bismarck kiedyś mówił , że obywatele nie powinni wiedzieć o dwóch rzeczach: jak się robi kiełbasę i jak się robi politykę. (...) A naszym zdaniem powinni wiedzieć jak się robi politykę, bo wtedy uodpornią się na różne sztuczki, które robią partie by nami manipulować - dodaje.

Rozmawiał Damian Kwiek.

mc