"Sprawa Ukrainy jest dla Chin najmniej ważna"

Czy Chiny naprawdę nie interesują się wydarzeniami na Ukrainie, czy to tylko pozory? - Chiny mają swoją własną Ukrainę, czyli Tajwan. Mają swój własny Smoleńsk, czyli zaginiony samolot - mówi Radosław Pyffel.

"Sprawa Ukrainy jest dla Chin najmniej ważna"

Prezydent Chin Xi Jinping

Foto: PAP/EPA/FEDERICO GAMBARINI

"Sprawa Ukrainy jest dla Chin najmniej ważna" (Raport o stanie świata/Trójka)
+
Dodaj do playlisty
+

Na Tajwanie trwają demonstracje przeciw nowym umowom handlowym z Chinami. Problemem dla Państwa Środka jest również spór z Malezją dotyczący zaginionego samolotu. Obserwatorzy i decydenci uważnie przyglądają się również głośnej wizycie prezydenta Xi Jinpinga w Europie. - Sprawa Ukrainy jest dla Chin najmniej ważna - ocenia Radosław Pyffel, prezes Centrum Studiów Polska-Azja.

- W zrozumieniu postawy Chin nie pomaga nam arystotelesowska logika, która każe klasyfikować rzeczy jako czarne lub białe - mówi gość "Raportu o stanie świata". - Władimir Putin podczas igrzysk w Soczi ogłosił się kimś w rodzaju Piotra Wielkiego, a obie strony wiedzą, że nie może być wielkiej Rosji i wielkich Chin. Albo, albo. Chiny dość dyskretnie popierają Rosję w polityce międzynarodowej, ale to poparcie jest warunkowe, dlatego że Chiny potrzebują Rosji jako kraju, który przyciąga uwagę Zachodu, skupia niechęć. Putin to obecnie taki bad boy, który ma bardzo złą prasę. Nikt nie koncentruje się na Chinach, które w spokoju mogą rozwijać potencjał ekonomiczny i militarny - wyjaśnia.

Więcej komentarzy do bieżącej sytuacji na świecie znajdziesz na podstronach audycji "Raport o stanie świata" oraz "Trzy strony świata".

Radosław Pyffel uważa, że w długiej perspektywie Rosja prawdopodobnie zostanie sprowadzona do roli dostarczyciela surowców i energii do Chin. - Analitycy wychodzą z koncepcją powrotu do przeszłości, do XVII wieku. Chodzi o traktat nerczyński z 1689 roku, na podstawie którego Rosja stała się państwem trybutarnym Chin - przypomina rozmówca Dariusza Rosiaka.

W "Raporcie o stanie świata" mówiliśmy także o represjach władzy wobec opozycji w Egipcie, zablokowaniu dostępu do Twittera i YouTube'a w Turcji. Przedstawiliśmy również rozmowę Rafała Motriuka z Hakonem Wiu Lie, jednym z współtwórców Internetu.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

"Raport o stanie świata" na antenie Trójki w sobotę od godz. 14.05 do 15.00.

(mk)