Dyskretny dyktat potężnych przedsiębiorców
Obserwując reakcje Unii Europejskiej na aneksję Krymu przez Rosję, dajemy często wyraz swojemu rozczarowaniu. Sankcje powinny być ostrzejsze, mówimy, ale racje gospodarcze stawiane są wyżej niż racje polityczne.
Foto: Glow Images/East News
To każe przypomnieć sobie prognozy, które mówiły, że w globalizującej się gospodarce znaczenie państw (i ich rządów) zmaleje w stosunku do wielkich korporacji, a centra decyzyjne przesuną się z gabinetów ministrów do gabinetów prezesów firm. Czy z tego punktu widzenia kraje Unii Europejskiej są jeszcze suwerenne, czy muszą uwzględniać dyskretny dyktat potężnych przedsiębiorców? Czy umiędzynarodowienie handlu i przemysłu nie pozbawiło rządy pozycji nadrzędnej, która pozwoliłaby kontrolować interesy finansowe, zamiast być kontrolowanymi przez finansistów?
Te, być może naiwne, ale istotne pytania, zadamy publicyście i politologowi, Kazimierzowi Wóycickiemu.
Na "Klub Trójki" zapraszamy w poniedziałek, 24 marca, o godz. 21.05.