Łukasz Targosz: po projekcji "Kamieni na szaniec" obraziłem się

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Mail
Łukasz Targosz: po projekcji "Kamieni na szaniec" obraziłem się
Marcel Sabat (L) jako "Zośka" i reżyser Robert Gliński (2P) na planie zdjęciowym filmu "Kamienie na szaniec" na lubelskim Starym MieścieFoto: PAP/Wojciech Pacewicz

Początkowo kompozytor zupełnie inaczej wyobrażał sobie ścieżkę dźwiękową do filmu Roberta Glińskiego. - Gdy dowiedziałem się, że będę robił muzykę do "Kamieni na szaniec", w głowie pobrzmiewały mi bardzo klasyczne, epickie rozwiązania z orkiestrą symfoniczną - wspomina Łukasz Targosz.

Posłuchaj

Łukasz Targosz: po projekcji "Kamieni na szaniec" obraziłem się (Trójkowo, filmowo)
+
Dodaj do playlisty
+

- Podczas pierwszego spotkania z reżyserem lansowałem taką wizję. Na co on mi odpowiedział: "musi pan najpierw zobaczyć film". Po projekcji obraziłem się na swoją naiwność - mówi gość "Trójkowo, filmowo". - Film odarł mnie z  naiwnej wizji bohaterskich czynów - przyznaje.

Rozmowy Ryszarda Jaźwińskiego z aktorami i ludźmi świata filmu na podstronach "Fajnego filmu" oraz "Trójkowo, filmowo" >>>

Jak powstawała muzyka do "Kamieni na szaniec? - Film podzieliłem na trzy części: kiedy chłopcy rozrabiają na mieście, pojawia się muzyka wręcz punkowa; w momentach miłosnych postawiłem na klasyczne rozwiązania; natomiast podczas akcji, przesłuchań pojawia się muzyka ambientowa, która przy bliskich planach jeszcze bardziej skupia i angażuje emocje widza - opowiadał kompozytor.

Łukasz Targosz jest nie tylko kompozytorem, lecz także producentem filmowym. Właśnie jako współproducent pracował przy powstaniu "Płynących wieżowców". - Temat poruszany w filmie wciąż jest tabu, a obraz pokazuje piękną miłość dwojga ludzi, o tyle trudną, że utopioną w rzeczywistości, która jej nie sprzyja - mówi. Co przesądziło o tym, że został producentem filmowym? - Uważam, że w tych trudnych czasach angażowanie własnej pracy wspiera rozwój polskiego kina. To świetna przygoda - dodaje gość Ryszarda Jaźwińskiego.

W audycji naszymi gośćmi były również:

- Małgorzata Berus, nominowana do Nagrody im. Zbyszka Cybulskiego za rolę w filmie "Bejbi blues";

- Julia Kijowska, nominowana do Nagrody im. Zbyszka Cybulskiego za rolę w filmie "Miłość".

Program przygotował i prowadził Ryszard Jaźwiński.

Do słuchania "Trójkowo, filmowo" zapraszamy w każdą niedzielę między 14.00 a 15.00.

(gs/mm)

Polecane