Kobiety do garów, a mężczyźni do roboty? Czy płeć determinuje podział zadań?

Nie ulega wątpliwości, że natura wyposażyła kobiety i mężczyzn w odmienne cechy i umiejętności. Ale czy z tej konstatacji wynika, że jedna płeć nadaje się do jednych zadań, a druga do innych?

Kobiety do garów, a mężczyźni do roboty? Czy płeć determinuje podział zadań?

Foto: Glow Images/East News

Kobiety do garów, a mężczyźni do roboty. Czy płeć determinuje podział zadań? (Zapraszamy do Trójki - ranek)
+
Dodaj do playlisty
+

Dr Joanna Roszak ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej tłumaczyła w radiowej Trójce, że nie ma naturalnego podziału między kobietą a mężczyzną odnoszącego się do zakresu obowiązków.

- Nie mamy żadnych obszarów mózgu, które nas, jako kobiety i mężczyzn, do tego predysponują. Może być tak, że mamy pewne indywidualne preferencje i smykałkę do zadań manualnych, albo na odwrót, ale nie wiąże się to z płcią. My się tego uczymy - mówiła psycholożka.

Joanna Piotrowska z Feminoteki przekonywała, że wymiana klamki czy przewiercenie półki to są czynności, które robimy sporadycznie i do tego typu zadań możemy po prostu kogoś zatrudnić. - Trudniej natomiast kogoś wezwać, by gotował nam codziennie obiad - dodała.

- Przyczyna tych podziałów tkwi w tym, że kiedyś mężczyźni musieli posiadać konkretne umiejętności, takie jak naprawa samochodu czy pralki, bo inaczej by to po prostu nie działało. Owszem, można to było oddać do zakładu, ale raz, że trzeba było długo czekać, a dwa, że wiązało się to z dodatkowymi kosztami - tłumaczył z kolei profesor Wojciech Burszta.

Zapraszamy do wysłuchania całego materiału, który przygotowała Iza Woźniak.

Porannego pasma "Zapraszamy do Trójki" można słuchać od poniedziałku do soboty między 6.00 a 9.00.

(mr/mk)