Czy jesteśmy gotowi na jedną wspólną armię europejską?

Czy Unia Europejska jest bezradna, bo uwierzyła w trwały pokój na kontynencie? Czy konieczne jest stworzenie sił militarnych zjednoczonej Europy? - Myślę, że Europejczycy nie są jeszcze mentalnie przygotowani, by zaakceptować, że będzie jedna, wspólna armia - mówi Tadeusz Wróbel.

Czy jesteśmy gotowi na jedną wspólną armię europejską?

Czy istnieje doktryna obronna Europy? (Europejski Klub Trójki)
+
Dodaj do playlisty
+

W kontekście narastającego konfliktu o Krym i ujawnionych ambicji imperialnych Rosji wraca pytanie o doktrynę obronną Europy. O stan militarnej gotowości UE, zwłaszcza, że robi karierę publicystyczna teza, iż Europa tak bardzo uwierzyła w "koniec historii” i "trwały pokój”, że mentalnie, a może też organizacyjnie, rozbroiła się. Jaki jest zatem stan armii krajów członkowskich oraz ich poziom integracji w zakresie obronności?

Prowadzący program podsumowuje, że w Unii Europejskiej, upraszczając, istnieją trzy struktury militarne: siły NATO, struktury zarządzające wspólną polityką bezpieczeństwa i obrony Unii Europejskiej oraz armie narodowe. - Do tego dochodzą porozumienia kilku, bądź tylko dwóch państw, którą są coraz ważniejsze. Np. porozumienie o zaciśnięciu współpracy wojskowej pomiędzy Wielką Brytanią a Francją - wyjaśnia Tadeusz Wróbel z "Polski Zbrojnej".
Specjalista dodaje, że wszystkie te struktury i rodzaje współpracy pomiędzy państwami są ze sobą połączone, choć odbywa się to na różnych poziomach. - Główną strukturą bezpieczeństwa w Europie pozostaje NATO. Europejska polityka bezpieczeństwa i obrony była mocno lansowana przed kilku laty, gdy Francja nie była w strukturach wojskowych sojuszu, jednak po tym jak do niego weszła, idea ta straciła na sile - opowiada Tadeusz Wróbel.
Najważniejszym czynnikiem, wpływającym na taką sytuację są kwestie finansowe. - Praktycznie żadne z państw nie może sobie pozwolić na utrzymywanie odrębnego komponentu na potrzeby misji i operacji dowodzonych przez Unię Europejskiej, a reszta pod dowództwem NATO. To nie wchodzi w grę w dzisiejszych czasach - tłumaczy Tadeusz Wróbel.

Europa od kuchni >>>

Czy w Europie jest szansa na stworzenie ponadnarodowej armii, na kształt europejskich sił szybkiego reagowania? - Czasami powraca pomysł tzw. wspólnej armii europejskiej, ale na dzień dzisiejszy jest to medialna fikcja, bo podstawowym warunkiem istnienia takiego organu jest realna, wspólna polityka zagraniczna Unii Europejskiej. A to przecież, nawet przy okazji kryzysu, jaki mamy na Ukrainie widać, że de facto nie było wspólnego stanowiska Unii, bo część państw miała inne zdanie i prowadziła odrębne negocjacje poza strukturami unijnymi - komentuje specjalista.
- Myślę, że Europejczycy nie są jeszcze mentalnie przygotowani, by zaakceptować, że będzie wspólna, jedna armia. Jednak jesteśmy przywiązani do tego, że siły zbrojne są jednym z imponderabiliów suwerenności państwowej, których nikt nie chce na się wyrzec - podkreśla Tadeusz Wróbel.
Jakie są czułe punkty europejskiej polityki bezpieczeństwa i obrony? Czy integracja europejska zlikwidowała zagrożenie zbrojnych rozwiązań pomiędzy jej członkami? Posłuchaj całej audycji.

Czytaj więcej >>> EURANET <<<

Naszym gościem był Tadeusz Wróbel z "Polski Zbrojnej”. W programie wysłuchaliśmy również korespondencji z Francji i Niemiec.

"Europejski Klub Trójki" poprowadził Jerzy Sosnowski.

Audycja powstała w ramach projektu Euranet Plus.

(sm/mp)