Wielkie oczekiwanie. Soczi na dzień przed rozpoczęciem igrzysk

- Cudowna pogoda, świeci słońce, nic tylko czekać na zawody - mówi specjalny wysłannika Polskiego Radia na Igrzyska w Soczi Michał Gąsiorowski. W piątek ceremonia otwarcia, ale prace wykończeniowe w obiektach i na ulicach trwają do ostatnich sekund.

Wielkie oczekiwanie. Soczi na dzień przed rozpoczęciem igrzysk

Zimowe Igrzyska Olimpijskie - Soczi 2014. Na Krasnej Polanie trwają prace budowlane i wykończeniowe przed rozpoczynającymi się w piątek igrzyskami olimpijskimi

Foto: PAP/Grzegorz Momot

Wielkie oczekiwanie. Soczi na dzień przed rozpoczęciem Igrzysk (Zapraszamy do Trójki - poranek)
+
Dodaj do playlisty
+

- Czekamy na rozpoczęcie Igrzysk. Gdy byłem tu w grudniu, miasto żyło. Teraz jest oddzielone płotami, są już oznaczone trasy olimpijskie, ruchu praktycznie nie ma, nie ma typowego życia miejskiego - opowiada Michał Gąsiorowski. Jego zdaniem wygląda to tak, jakby ludzie zniknęli. W mieście jest kilka wiosek olimpijskich. Sportowcy nie mieszkają razem. - Nie widziałem na razie kibiców, a przecież bez nich trudno sobie wyobrazić jakiekolwiek zawody. W Soczi trwają też ostatnie prace wykończeniowe - dodaje.

Soczi 2014. Serwis specjalny Polskiego Radia>>>

Dziennikarz twierdzi, że komunikacja olimpijska działa dobrze. Nie ma takich sytuacji, jak na Igrzyskach w Turynie w 2006 roku. Biathlonista Tomasz Sikora prawie spóźnił się na zawody, bo kierowca nie potrafił założyć łańcuchów na opony. - Tu też są problemy, ale nie tak duże. Dojazd na trasę, gdzie Justyna Kowalczyk będzie rywalizować w zawodach, zajmuje mniej więcej dwie godziny. Jechałem dwoma autobusami, kolejką gondolową i skuterem śnieżnym. Jednak samo miejsce, które nazywa się "Laura", wynagradza ten wysiłek - dodaje.

Justyna
Justyna Kowalczyk w Soczi fot. PAP/Grzegorz Momot

- Cudownie ośnieżone stoki, pięknie przygotowane trasy, biegacze mieszkają na samym szczycie, mają bardzo blisko do tras treningowych. Justyna Kowalczyk jest zachwycona. Mówi, że wstaje i po pięciu minutach spacerkiem jest na miejscu. Bardzo jej się tu podoba. Wciąż jest kontuzjowana, na razie nie będzie jednak robić szczegółowych badań. Zawodniczka mówi, że woli nie wiedzieć, co się dzieje ze stopą - mówi Michał Gąsiorowski.

Zapraszamy do wysłuchania całego materiału Michała Gąsiorowskiego.

Porannego pasma "Zapraszamy do Trójki" można słuchać od poniedziałku do soboty między 6.00 a 9.00.

(mp/mk)