Czy na Ukrainie będzie porozumienie władzy z protestującymi?
Minęły dwa miesiące od czasu, gdy Ukraińcy wyszli na ulice Kijowa, żeby zaprotestować. Wiktor Janukowycz nie podpisał wtedy umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Dziś, po dymisji premiera Mykoły Azarowa, wydaje się, że konflikt wewnętrzny wszedł w nową fazę. Jak się skończy?
Protesty w Kijowie
Foto: EPA/MAXIM SHIPENKOV
Według Piotra Pogorzelskiego, korespondenta Polskiego Radia w Kijowie, dymisja premiera Azarowa to krok w stronę opozycji, choć o jego odejściu mówiło się od dwóch lat. - Pytanie, kto pojawi się w jego miejsce. Na pewno nie będzie to przedstawiciel opozycji. Być może będzie to jakaś neutralna postać - mówi dziennikarz.
Więcej dyskusji z cyklu "Za, a nawet przeciw" znajdą Państwo tutaj >>>
Zdaniem Pogorzelskiego kolejny krok rządzących w stronę opozycji to skasowanie przez parlament ustaw ograniczających wolności obywatelskie, czyli swobodę zebrań i wolność słowa. - Dla opozycji najważniejsze jest to, żeby teraz uchwalić ustawę o amnestii dla uczestników zamieszek w Kijowie i mieć zobowiązanie władz o zaprzestaniu represji wobec protestujących - opowiada gość audycji Kuby Strzyczkowskiego. W ciągu dwóch miesięcy na Ukrainie zginęło 6 osób. Na razie nie ma dowodów na to, że zostały zastrzelone przez funkcjonariuszy milicji. - Niewykluczone, że była to jakaś prowokacja trzeciej siły - tu wiele osób wskazuje na Moskwę, której zależy na skompromitowaniu ukraińskch władz - mówi Pogorzelski.
Według senatora PO, byłego szefa MON, Bogdana Klicha wraz z dymisją premiera Azarowa na Ukrainie rozpoczął się proces polityczny. Kryzys wchodzi w nową fazę. - Mam nadzieję, że przemoc już nie wróci. Gdyby miała wrócić, to odbyłoby się to z jeszcze większą intensywnością - dodaje. Według niego rozmowy doprowadzą do efektu kompromisowego, ale jak on będzie wyglądał nie sposób ocenić. Mówi też, że dymisja premiera oczyszcza grunt pod przyszłe ustalenia. - Nie sądzę, żeby Wiktor Janukowycz ustąpił. To jest postulat opozycji, który będzie najtrudniejszy do spełnienia. Prezydent ma za sobą konstytucyjną legitymację. Do sprawowania został wybrany w sposób demokratyczny, a poza tym obawia się o swoją przyszłość - twierdzi.
Klicha dodaje,że Polacy dali Ukraińcom, to czego oczekiwali przez ostatnie dwa miesiące, czyli mocne wsparcie moralne i widoczne wsparcie polityczne. - Przemawiając na Majdanie słyszałem, jak z tysięcy gardeł wydobywało się skandowane po polsku: dziękujemy, dziękujemy i skandowane po ukraińsku: Polsza, Polsza! Wizyty polskich polityków dawały poczucie wsparcia ze strony najbliższego sąsiada - mówi Klich.
W audycji z udziałem słuchaczy wypowiedzieli się również: Piotr Tyma (Związek Ukraińców w Polsce), Rafał Dymek (Fundacja im. Roberta Schumanna), Tomasz Badowski (miesięcznik "Stosunki Międzynardowe), dr Kazimierz Wójcicki (Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego).
Audycji "Za, a nawet przeciw" można słuchać od poniedziałku do czwartku między 12.00 a 13.00. Zapraszamy!
(mp)