Święto kina dobiegło końca

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Mail
Święto kina dobiegło końca
Kadr z filmu "Attenberg"w reżyserii Athiny Rachel TsangariFoto: mat.pras.

"Attenberg", "Arirang", "Grabarz" oraz "Nagroda" - to laureaci tegorocznej edycji festiwalu Nowe Horyzonty. Na zakończenie uczestnicy mogli zobaczyć najnowszy film Pedra Almodovara "Skóra, w której żyję".

Posłuchaj

"Fajny film wczoraj widziałem" - 1 sierpnia
+
Dodaj do playlisty
+

- To troszkę inny Almodovar, po raz pierwszy wykorzystał materiał literacki. W filmie zagrał Antonio Banderas mówiący po hiszpańsku, a nie po angielsku, co było miłym zaskoczeniem dla widzów. Moim zdaniem "Skóra, w której żyję" to powrót Almodovara do stylistyki pierwszego okresu, do czasów filmu "Kika" – powiedział dyrektor festiwalu, Roman Gutek.

Bohaterem filmu jest chirurg plastyczny, który trzyma w zamknięciu tajemniczą kobietę o imieniu Ewa. Almodovar mierzy się w filmie z toposem Frankensteina i motywem zemsty. Nawiązuje do dzieł Buñuela, Hitchcocka, ale także do horrorów Dario Argento. Stawia widzom pytania dotyczące osobowości człowieka i tożsamości w czasach rozwoju chirurgii plastycznej.

Przed filmem Pedra Almodovara poznaliśmy laureatów 11. Międzynarodowego Festiwalu Nowe Horyzonty. 

W głównym konkursie spośród 14 filmów międzynarodowe jury przyznało Grand Prix festiwalu oraz 20 000 euro greckiemu filmowi "Attenberg", w reżyserii Athiny Rachel Tsangari.

To opowieść o 23-letniej Marinie, która mieszka wraz z ojcem w typowym nadmorskim miasteczku. Ponieważ ludzie wydają jej się dziwni, postanawia wycofać się ze świata i zachować dytans wobec ludzi. Wyjątek stanowi Bella, którą nie tylko dopuszcza do siebie, ale też decyduje się na bliższą relację, harmonijną współegzystencję, rozmowy i zbliżenia.

Po raz drugi w historii festiwalu Międzynarodowa Federacja Krytyków Filmowych przyznała prestiżową nagrodę FIPRESCI, którą otrzymał "Grabarz" Sándora Kardosa.

Reżyser do zapisu scen wykorzystał aparat rejestrujący zawodników przekraczających linię mety podczas wyścigów konnych, dlatego w tym obrazie nie ma ruchu. Film pokazuje pewne miasteczko, w którym zmarł grabarz. Rozpoczynają się poszukiwania jego następcy. Poszukiwania nie przynoszą rezultatów, aż do dnia, w którym w osadzie pojawia się arystokratycznie wyglądający mężczyzna, który postanowia podjąć się tej funkcji. Wkrótce w miasteczku wybucha epidemia dżumy.

-  Cieszę się z takiego wyboru, choć trzeba zaznaczyć, że to bardzo radykalny film – powiedział Roman Gutek w audycji "Fajny film wczoraj widziałem".

Festiwalowa publiczność tegorocznej edycji festiwalu najlepszym filmem ogłosiła debiut argentyńskiej reżyserki Pauli Markovitch – "Nagroda" ("El premio"), który powstał w koprodukcji Polski, Meksyku, Francji i Niemiec.

- Warto wspomnieć, że Polski Instytut Sztuki Filmowej wsparł tę produkcję, a autorem zdjęć był Wojciech Staroń, który dostał za nie nagrodę Srebrnego Niedźwiedzia w Berlinie podczas 61. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego - dodał Roman Gutek.

 W Międzynarodowym Konkursie Filmów o Sztuce jury przyznało nagrodę 10 000 euro filmowi "Arirang" w reżyserii Kim Ki-Duk. Koreański reżyser przyjechał specjalnie na zamknięcie festiwalu i osobiście odebrał tę nagrodę.

 

 

Nagrodę marszałka województwa dolnośląskiego w wysokości 40 tysięcy złotych za najlepszy debiut otrzymał Jan Komasa za znaną już polskim widzom "Salę samobójców".

                                          

 

Filmy "Attenberg", "Arirang", "Grabarz" oraz "Nagroda mają zagwarantowaną dystrybucję w Polsce.

 

aw

Polecane