The Beatles – gorzki list Lennona do McCartneya wystawiony na aukcji

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Mail
The Beatles – gorzki list Lennona do McCartneya wystawiony na aukcji
McCartney, Lennon i Ono - ten układ nie mógł się udaćFoto: PAP/Photoshot

Jeden z internetowych serwisów aukcyjnych wystawił na sprzedaż list napisany przez Johna Lennona do Paula McCartneya w 1971 roku. Jego lektura nie pozostawia wątpliwości, że stosunki pomiędzy byłymi liderami grupy The Beatles były wtedy co najmniej chłodne.

20 listopada 1971 roku McCartney udzielił wywiadu magazynowi "Melody Maker", w którym żalił się, że Lennon utrudnia negocjacje w sprawie podziału spadku po zespole The Beatles, rozwiązanym oficjalnie rok wcześniej. Pozwolił sobie przy okazji na krytykę piosenki "Imagine" byłego kolegi, a dodatkowo wbił szpilkę jego żonie Yoko Ono.

Ta rozmowa zadziałała na Lennona jak płachta na byka. Kilka dni później wysłał on do redakcji czasopisma list otwarty, w którym w emocjonalny i dość chaotyczny sposób odniósł się do zarzutów McCartneya. "Jeśli nie jesteś agresorem (jak utrzymujesz), kto u diabła zaciągnął nas do sądu i s**ł na nas w mediach? Kto kupował akcje Northern Songs za moimi plecami? (…) Kto był tym gościem, który groził, że 'wykończy' Ringo i Maureen i ostrzegał także mnie przez telefon dwa tygodnie temu? Kto mówił, że 'załatwi nas' bez względu na koszty?" – pytał John w liście, który zajął trzy strony maszynopisu.

JOHNANDYOKO proponuję ugodę

Cały dokument utrzymany jest w podobnym, konfrontacyjnym i mało przyjaznym tonie. Łagodniej brzmi jedynie ostatni akapit, w którym John namawia Paula do zakopania wojennego topora i umówienia się na rozmowę, która wyjaśni wszelkie niesnaski. Ale już w post scriptum apeluje do byłego przyjaciela, aby wybił sobie z głowy ich spotkanie w cztery oczy, bez udziału żon (co sugerował w wywiadzie McCartney), pisząc: "Myślałem, że do tej pory zdążyłeś już zrozumieć, że jestem JOHNANDYOKO".

Napisany na maszynie list zawiera odręczne dopiski, adresowane do wydawcy "Melody Makera". Jest to zapewne kluczowy element, który sprawia, że organizatorzy aukcji, która potrwa jeszcze dwa tygodnie, spodziewają się dostać za niego co najmniej 30 tysięcy dolarów.

Zobacz też:

kc

Polecane