Gen. Polko: Zachód musi mocniej wesprzeć ukraińską armię

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Mail
Gen. Polko: Zachód musi mocniej wesprzeć ukraińską armię
O większą pomoc walczącej Ukrainie apelowali uczestnicy demonstracji w MonachiumFoto: Forum / Zuma Press / Sachelle Babbar

Dzięki bohaterstwu Ukraińców Zachód dostał dodatkowych kilka lat na przygotowanie się do ewentualnej agresji militarnej ze strony Rosji, jednak zachodnia pomoc dla ukraińskiego wojska powinna być znacznie większa – tak twierdzi gen. Roman Polko, oceniając aktualną sytuację za naszą wschodnią granicą.

W ostatnim czasie Rosjanie przeprowadzili serię krwawych ataków rakietowych na ukraińskie miasta Winnica, Dniepr i Krzemieńczuk, w których zginęło kilkadziesiąt osób. Jednak, zdaniem gen. Romana Polko, nie jest to oznaką eskalacji wojny za naszą wschodnią granicą. – Rosjanie po prostu kontynuują zbrodnie wojenne i ludobójstwo, bo w istocie do tego sprowadza się ich strategia  – mówił gość "Świata do trzeciej". – Mówi się o tym, że odwołano już pauzę operacyjną, ale nie widać jakiejś dużej ofensywy na polu walki.

HIMARS robi różnicę

Dzięki pozyskanemu od Amerykanów nowoczesnemu systemowi artylerii rakietowej HIMARS Ukraińcy mogą w końcu skutecznie odpowiadać na ataki Rosjan. Pokazali to, niszcząc m.in. rosyjski sprzęt wojskowy na południu Ukrainy oraz magazyny amunicji w obwodach odeskim i ługańskim. Jednak kilkanaście HIMARS-ów przekazanych ukraińskim żołnierzom to zdecydowanie za mało, aby mogli oni stawić realny opór wielokrotnie silniejszemu najeźdźcy. – To nasycenie powinno być nawet kilkadziesiąt razy większe – uważa gen. Polko.

W piątek podano informację o tym, że rosyjskie ataki na Winnicę miały być naprowadzane przez przebywających w mieście rosyjskich kolaborantów. Zdaniem rozmówcy Rafała Tomańskiego jest to bardzo prawdopodobne, tym bardziej że armia rosyjska nie dysponuje bronią artyleryjską pozwalającą na precyzyjne uderzenia w wybrane cele. – Rosjanie może i czasem chcą trafić punktowo, ale te systemy, które posiadają, są starego typu, nie są precyzyjne, nie można korygować wystrzelonych pocisków w trakcie lotu – tłumaczył gen. Polko.

Bohaterscy Ukraińcy i opieszały Zachód

Zdaniem gościa Trójki Ukraińcy, przez swą bohaterską walkę, dali Zachodowi kilka dodatkowych lat, jakie zajmie regeneracja rosyjskiej armii po wojnie. W jej trakcie wyszły dodatkowo na jaw luki w rosyjskich systemach dowodzenia, komunikacji i łączności. – Nie mówiąc o samym wojsku, które jest armią barbarzyńców z minionej epoki, które nie potrafi koordynować własnych działań. Jedyne co się im udaje, to mielenie tą artylerią, siłą ognia i masą mięsa – zauważył były dowódca jednostki GROM.

W najbliższym czasie, zdaniem gen. Polko, Zachód powinien mocno wesprzeć ukraińską armię, aby mogła ona odzyskać utracone tereny. – Sama wola walki, chęć przetrwania i bohaterstwo Ukraińców nie wystarczą, żeby odeprzeć uderzenia, które są wyprowadzane ze średnich i dalekich odległości. Błąd Zachodu polegał na tym, że od początku wojny powinien wspierać Ukrainę bronią dalekiego zasięgu. Przez to, że tego nie zrobiono, Rosjanie mordują teraz bezkarnie cywilną ludność.  


Posłuchaj

7:42
Gen. Polko: Zachód musi mocniej wesprzeć Ukrainę
+
Dodaj do playlisty
+

Zobacz także:

***

Tytuł audycji: 3 strony świata
Prowadzi: Rafał Tomański 
Gość: gen. Roman Polko (były dowódca jednostki GROM)
Data emisji: 16.06.2020
Godzina emisji: 13.10

kc

Polecane