Voodoo, dzikość i zimna wojna. Nieoczywiste piosenki na Dzień Dziecka

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Mail
Voodoo, dzikość i zimna wojna. Nieoczywiste piosenki na Dzień Dziecka
Nie każde dziecko jest słodkim oseskiemFoto: Shutterstock / Daniel Jedzura

Nie wszystkie dzieci to słodkie pociechy ślące nam uśmiechy z pokładu swojego dziecięcego wózka. Z okazji Dnia Dziecka przypominamy garść piosenek, w których maluchy występują w innych rolach – czasem metaforycznych, a kiedy indziej złowrogich.

Z archiwów muzyki popularnej nietrudno wyłuskać piosenki, w których szczęśliwi rodzice opiewają swoje latorośle. Wystarczy wspomnieć "Kołysankę dla okruszka" Seweryna Krajewskiego, "Piosenkę dla Weroniki" Obywatela G.C. czy "Piosenkę dla Stasia" Anny Marii Jopek. Uroki macierzyństwa wychwalały też Adele ("Sweetest Devotion") i Sheryl Crow ("Lullaby for Wyatt"), a Stevie Wonder był tak uradowany narodzinami córeczki Aishy, że nie tylko napisał specjalnie dla niej piosenkę "Isn't She Lovely", ale na dodatek wplótł w ten utwór odgłosy kąpieli niemowlęcia.

W Dniu Dziecka nie będziemy jednak wracać do piosenek w tak oczywisty sposób nawiązujących do tego sympatycznego święta. Oto kilka utworów, które – choć dzieci mają w tytułach – niekoniecznie opowiadają o rodzicielskich uczuciach względem własnego potomstwa.

O mężczyźnie, w którego oczach czai się dziecko, śpiewała Kate Bush w jednym z pierwszych przebojów w swojej karierze, zatytułowanym "The Man with a Child in His Eyes". Zaczyna się on od słów: "Słyszę go, zanim położę się spać i skupię się na minionym dniu; wiem, że on tam jest, kiedy gaszę światło i przewracam się na bok". W refrenie ów tajemniczy jegomość znajduje się w bezpośredniej bliskości fizycznej bohaterki i wszystko byłoby w porządku, gdyby nie fakt, że Kate napisała ten utwór, kiedy miała… 13 lat. Aby uniknąć niebezpiecznych skojarzeń, przyjmijmy więc, że chodzi w nim o osobistego Anioła Stróża artystki.

źródło: YouTube / KateBushMusic

Zupełnie niewesoła sytuacja rysuje się w monumentalnym dziele grupy Deep Purple pod tytułem "Child in Time". W powietrzu latają pociski wystrzeliwane w świat przez ślepego (a więc pewnie też obłąkanego) człowieka. Jak wyjaśniał wokalista zespołu Ian Gillan, ten trwający ponad 10 minut utwór powstał w cieniu zimnej wojny, a więc w czasie, gdy mieszkańcy Zachodu na serio obawiali się nuklearnej zagłady wywołanej przez Związek Radziecki. Tytułowe dziecko mogło być zatem w dowolnym wieku, bo każdy czuł się dziecinnie bezradny wobec zagrożenia, któremu w żaden sposób nie był w stanie się przeciwstawić.

źródło: YouTube / Deep Purple Official

Słońce wygląda zza chmur – i to dosłownie – w słynnym kawałku "Sweet Child O' Mine" nagranym przez zespół Guns N' Roses. Axl Rose śpiewa do swej ukochanej, że ma "oczy jak najbardziej błękitne niebo" i nazywa ją pieszczotliwie "moją słodką dzieciną". Wiadomo, że pisząc te wzniosłe wersy, Axl miał w głowie obraz swej ówczesnej dziewczyny Erin Everly, która później była nawet przez chwilę jego żoną. O mały włos para doczekałaby się potomka, jednak modelka poroniła. Stało się to już po wniosku rozwodowym, który porywczy wokalista złożył niecały miesiąc po ślubie.

źródło: YouTube / Guns N' Roses

Potomstwa nie pozostawił po sobie – przynajmniej oficjalnie – Jimi Hendrix. Geniusz gitary wydał za to na świat utwór zatytułowany "Voodoo Child (Slight Return)". Tropiciele demonicznych wątków w muzyce rockowej mogą czuć się zaniepokojeni padającymi w refrenie słowami: "Bóg wie, że jestem dzieckiem voodoo". Brytyjski biograf Hendrixa Charles Shaar Murray twierdzi jednak stanowczo, że to tylko artystyczna metafora, a sam Hendrix nie miał nic wspólnego z przekłuwaniem igłą laleczek w celu przysporzenia cierpień swoim bliźnim.

źródło: YouTube / Echelon Recordings

O byciu naprawdę niegrzecznym dzieckiem śpiewał Iggy Pop w utworze "Real Wild Child (Wild One)". Wprawdzie nie jest to jego autorskie dzieło, lecz kompozycja pochodząca jeszcze z lat 50., kiedy to wykonywał ją niejaki Johnny O'Keefe, jednak to w ustach byłego wokalisty The Stooges brzmi ona naprawdę przekonująco. Trzeba pamiętać, że to właśnie on, a nie poczciwy Johnny, zasłynął z tarzania się nago po kawałkach szkła rozsypanych na scenie.

źródło: YouTube / Iggy Pop Official

A skoro już mowa o niesfornych dzieciach, to na myśl przychodzą od razu te z popularnej piosenki zespołu Elektryczne Gitary, które "wesoło wybiegły ze szkoły, zapaliły papierosy, wyciągnęły flaszki, chodnik zapluły, ludzi przepędziły, siedzą na ławeczkach i ryczą do siebie: wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy". 1 czerwca nie jest najlepszą datą na umoralniające pogawędki, dlatego w kierunku wszystkich dzieci w dniu ich święta wołamy zgodnym chórem: "Niech żyją!".

źródło: YouTube / Elektryczne Gitary

kc

Polecane