David Bowie. Kameleon muzyki popularnej

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Mail
David Bowie. Kameleon muzyki popularnej
David BowieFoto: PAP/EPA/Nils Meilvang

Trzy lata temu zmarł jeden z najważniejszych i zarazem najbarwniejszych twórców muzyki popularnej drugiej połowy XX wieku.

Trzy lata temu na oficjalnym profilu artysty na Facebooku poinformowano o tym, że po 18 miesiącach zmagań przegrał on walkę z nowotworem.

Pogłoski na temat złego stanu zdrowia Bowiego krążyły od wielu lat. W roku 2004 informowano o przebytym przez artystę zawale serca. Po raz ostatni wystąpił on na żywo w 2006 roku na koncercie charytatywnym w Nowym Jorku.

Trwająca pięć dekad kariera artysty pozostawiła takie przeboje, jak "Life on Mars?", "Changes", "Heroes" czy "Let's Dance".

Bowie urodził się 8 stycznia 1947 roku w Londynie jako David Jones, ale zmienił nazwisko w 1966 roku, aby nie mylono go z muzykiem amerykańskiego zespołu The Monkees Davym Jonesem.

W latach 70. wpisał się w stylistykę glam rocka. Znany z androgynicznego wyglądu, eksperymentował z wizerunkiem i dźwiękiem.

Przełom nastąpił w 1972 roku wraz z pojawieniem się albumu, uważanego za jeden z najważniejszych w historii rocka, "The Rise and Fall of Ziggy Stardust and the Spiders From Mars". Przybysz z kosmosu Ziggy Stardust stał się scenicznym alter ego Bowiego. Wokalista i kompozytor budował karierę na kolejnych wcieleniach - wśród nich były także Aladdin Sane czy Thin White Duke.

W latach 1976-79 we współpracy m.in. z Brianem Eno nagrał trylogię berlińską (albumy "Low", "Heroes" i "Lodger"), która otwiera drogę tzw. zimnej fali w muzyce.


Spektakularne sukcesy odnosił na początku lat 80., wraz z wydaniem popularnego przeboju "Let's Dance" i wielkim amerykańskim tournee.

Od końca lat 80. nastąpił hardrockowy okres twórczości Bowiego w kwartecie Tin Machine, przyjęty z umiarkowanym entuzjazmem przez krytyków.

W 1999 roku wznowił karierę solową, w nowatorskim stylu, wydając album "Hours".

Krytycy muzyczni podkreślają, że wielkość Bowiego mierzy się w liczbie sprzedanych albumów - ponad 140 mln egzemplarzy - i wpływie, jaki wywiera na artystów do dziś - od Lady Gagi po grupy Placebo czy Blur.

W 1996 roku został członkiem Rock And Roll Hall of Fame. Magazyn "Rolling Stone" określa go jako 39. najwybitniejszego artystę muzycznego wszech czasów.


Był również aktorem. Pierwszą poważną kreacją filmową była tytułowa rola w filmie "The Man Who Fell to Earth", za którą zdobył znakomite recenzje. Zagrał w ostatnim filmie z Marleną Dietrich, niemieckim dramacie "Zwyczajny żigolo" z 1978 roku. W "Ostatnim kuszeniu Chrystusa" (1988) Martina Scorsese wcielił się w rolę Poncjusza Piłata.

IAR, PAP, bk

Polecane